Zakaz dotyczy takich firm jak Henkel, Procter & Gamble i Colgate-Palmolive.

Zakazem sprzedaży objęte zostały proszki do prania, płyny do płukania tkanin, płyny do mycia naczyń i podłóg. Chodzi zarówno o środki produkowane na licencji w fabrykach rosyjskich jak i za granicą. Rosyjska służba sanitarna uznała, że wskazane produkty nie odpowiadają normom bezpieczeństwa. Gazeta "Kommiersant" pisze, że eksperci nie wykluczają, iż "aktywność urzędników może być kolejnym etapem wojen handlowych wywołanych pogorszeniem się relacji Rosji z Zachodem".

W roku ubiegłym Rosjanie kupili środki czystości za ponad 103 miliardy rubli, czyli 5 miliardów złotych. 75 procent rynku proszków do prania i płynów myjących zajmują produkty zachodnich firm.

>>> Czytaj też: Sankcje, ropa i rubel zatapiają Putina. Rosja nie wyjdzie z kryzysu przez wiele lat