Brakuje szczepionek zwłaszcza przeciwko odrze, różyczce i polio. Greckie firmy farmaceutyczne ograniczają produkcję ze względu na brak gotówki na rynku. Z kolei obowiązujące w Grecji ograniczenia w przepływie kapitału powodują zmniejszenie importu leków zagranicznych. Jorgos Fanopulos, aptekarz z Aten tłumaczy, że z powodu dziury w budżecie państwo chce wydawać mniej pieniędzy na dofinansowywanie leków. Dlatego obniża ich ceny. To nie jest korzystne dla zagranicznych firm, którym nie opłaca się sprzedawać leków w Grecji.

Farmaceuta podkreśla jednocześnie, że problem z brakiem szczepionek ma cała Europa. Firmy farmaceutyczne nie przewidziały bowiem nagłego wzrostu populacji na kontynencie, do czego przyczynia się masowy napływ imigrantów. Większość z nich, zwłaszcza ci pochodzący z biedniejszych krajów, wymaga szczepień. Z reguły nie dotyczy to Syryjczyków.
Greccy aptekarze przewidują, że w najbliższych miesiącach zwiększą się braki leków, ponieważ rośnie dług państwa wobec firm farmaceutycznych

>>> Czytaj też: Konsument nie chce już "naturalnej" żywności. Zaczął czytać etykiety