Rekomendacja została wydana przy cenie za akcję w wysokości 28 zł, zaś w środę, ok. godz. 16:12 kurs akcji wynosił 28,7 zł, po spadku o 0,52% wobec ostatniego zamknięcia. 

"Komunikat Lotosu o przejęciu aktywów wydobywczych w Norwegii z punktu widzenia notowań spółki przeszedł na rynku bez echa. Transakcja umożliwia tymczasem szybsze odzyskanie gotówki zamrożonej w aktywie podatkowym, które na koniec września było szacowane na 1,2 mld zł. Jeśli dodatkowo uwzględnimy fakt, że kolejny 1 mld zł jest do odzyskania z zapasów spółki (transakcja arbitrażowa na contango i zapasy obowiązkowe możliwe do zbycia w perspektywie 2017 roku) to aktualne zadłużenie netto prezentuje się w zupełnie innym świetle (5,3 mld zł na koniec września, czyli 2,6x skorygowana EBITDA LIFO). Podtrzymując nasze dotychczasowe założenia dotyczące warunków makro podnosimy cenę docelową dla akcji Lotosu do 35,5 zł i z uwagi na ostatnie spadki notowań zmieniamy rekomendację z akumuluj na kupuj. Zwracamy uwagę, że choć obserwowane umocnienie dolara negatywnie wpływa na wycenę kredytów, to korelacja wyceny spółki z kursem amerykańskiej waluty jest pozytywna z uwagi na dolarową marżę brutto, zarówno w segmencie wydobywczym jak i rafineryjnym (średnio 600 mln USD rocznie)" - czytamy w raporcie.

Analitycy mDomu Maklerskiego prognozują, że przychody Grupy Lotos wyniosą 21 046,5 mln zł w tym roku i wzrosną do 25 061,8 mln zł w 2016 r. W tym roku spółka, według nich, zanotuje zysk netto wysokości 242,9 mln zł, zaś w przyszłym osiągnie zysk netto na poziomie 685,8 mln zł.