Kompromis w sprawie podziału TP jest możliwy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 grudnia 2008, 07:00
Prezes UKE, Anna Streżyńska, nadal chce rozmawiać z Telekomunikacją Polską o jej planie likwidacji dyskryminacji operatorów alternatywnych
Prezes UKE, Anna Streżyńska, nadal chce rozmawiać z Telekomunikacją Polską o jej planie likwidacji dyskryminacji operatorów alternatywnych Fot. Wojciech Górski/DGP
Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej wszczęła postępowanie zmierzające do podziału Telekomunikacji Polskiej na część hurtową i detaliczną. W upublicznionej na stronach internetowych UKE decyzji nie podano jednak żadnych dat.

Celem wprowadzenia obowiązku separacji funkcjonalnej jest wydzielenie w TP jednostki hurtowej, niezależnej od TP i podlegającej niezależnemu nadzorowi, który ustali tej jednostce cele strategiczne nastawione na sprzedaż usług hurtowych - informuje UKE. Według regulatora dzięki tej operacji część detaliczna TP będzie na takich samych warunkach jak operatorzy alternatywni korzystać z infrastruktury TP. W efekcie mają zostać zlikwidowane sygnalizowane w licznych dokumentach problemy we współpracy międzyoperatorskiej.

- Na bazie dotychczasowych analiz prezes UKE stwierdza, iż w wyniku podziału TP rozwiązane zostaną bardzo istotne problemy związane ze stopniem konkurencyjności polskiego rynku, wynikające z długotrwałej postawy antykonkurencyjnej TP i wykorzystywania przez TP słabości systemu prawnego - stwierdzono w komunikacie UKE.

Dokument opublikowany przez UKE nie zawiera żadnych dat. Wcześniej prezes UKE Anna Streżyńska informowała, że postępowanie może potrwać nawet do końca 2009 roku. Prace obejmować będą m.in. analizy rynków hurtowych, na jakich działa TP, a także szczegółowe analizy skutków podziału. Konieczne są też zmiany w prawie, które opisali w swym raporcie doradcy UKE. Regulator będzie też musiał uzyskać zgodę na podział TP od Komisji Europejskiej i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dopiero wtedy UKE wyda decyzję.

- TP po wydaniu tej decyzji będzie musiała rozpocząć bolesny i długi proces wdrożenia - powiedziała wczoraj w radiu PiN prezes UKE. Według konsorcjum doradczego proces związany z funkcjonalną separację TP potrwa minimum cztery lata i kosztować będzie ok. 750 mln zł. Szefowa UKE powiedziała wczoraj, że podział skończy się w 2010-2011 roku.

- Spodziewaliśmy się takiej decyzji UKE i nie jesteśmy nią zaskoczeni. Regulator rozpoczął postępowanie, które będzie długotrwałe i wcale nie musi się zakończyć narzuceniem podziału - mówi Maciej Rogalski, dyrektor pionu współpracy regulacyjnej grupy grupy TP.

Prezes Streżyńska zaznaczyła, że UKE nadal chce rozmawiać z TP o przedstawionym przez operatora alternatywnym do funkcjonalnej separacji planie likwidacji dyskryminacji operatorów alternatywnych - Programie Równoważności Dostępu. Według TP wdrażanie planu potrwa minimum dwa lata i kosztować będzie ok. 200 mln zł.

- Do tej pory odbyły się z TP trzy spotkania, zaplanowane zostały kolejne trzy - podał UKE w komunikacie.

- Bardzo nas cieszy, że nasza propozycja jest nadal rozpatrywana. Podział to środek efektowny, ale mamy wątpliwości, czy efektywny - mówi Maciej Rogalski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: internet
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj