Czechy: Prezydent Zeman będzie się ubiegał o reelekcję

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 marca 2017, 14:46
Czeski prezydent Milosz Zeman potwierdził w piątek oficjalnie na konferencji prasowej, że będzie się ubiegał w przyszłorocznych wyborach o drugą pięcioletnią kadencję. Zapowiedział to już w czwartek na spotkaniu ze swymi zwolennikami na Zamku Praskim.

Jak oświadczył w piątek, uważałby się za tchórza gdyby opuścił ludzi którzy go popierają i zaznaczył, że chętnie sprawuje swój urząd. Zeman zadeklarował jednocześnie, że nie uważa się za faworyta wyborów. Nie zamierza ubiegać się o wsparcie partii politycznych i chce zebrać niezbędne do zgłoszenia kandydatury 50 tys. podpisów. Oznacza to rezygnację z przewidzianej w czeskiej konstytucji możliwości wysunięcia go jako kandydata przez co najmniej 10 senatorów lub co najmniej 20 deputowanych do Izby Poselskiej.

72-letni Zeman powiedział, że rozpatrywał argumenty zarówno przeciw kandydowaniu, jak i na jego rzecz - w tym pierwszym przypadku są to wiek i chęć odpoczynku. Za kwestię neutralną uznał stan swego zdrowia przyznając, że badanie potwierdziło u niego cukrzycę oraz polineuropatię. Dodał, że nie ma ani polepszenia ani pogorszenia jego zdrowia.

Jako argumenty za kandydowaniem wymienił poparcie ze strony ludzi oraz to, że chętnie sprawuje swą funkcję. Jak powiedział, nie będzie się aktywnie ubiegał o poparcie partii politycznych, ale w razie jego udzielenia powita je z uznaniem. W prezydenckich wyborach powszechnych wyrażenie poparcia ze strony partii nie jest czynnikiem rozstrzygającym - podkreślił.

Zeman potwierdził też, że nie będzie prowadził żadnej osobistej kampanii ani prezentował programu na drugą kadencję. Wykluczył również swój udział w przedwyborczych debatach telewizyjnych i radiowych oraz atakowanie kontrkandydatów i odpowiadanie na ich zaczepki.

Zaznaczył, iż nie uważa się za faworyta wyborów i nie chce przeceniać sondażowych wskaźników swej popularności, gdyż jest dla niego naturalne, że część ludzi chce zmiany na stanowisku głowy państwa. Jak przypomniał, w ostatnich wyborach prezydenckich w Polsce i na Słowacji faworyzowani kandydaci Bronisław Komorowski i Robert Fico przegrali z mniej znanymi kandydatami Andrzejem Dudą i Andrejem Kiską.

Zeman wygrał w styczniu 2013 roku drugą turę powszechnych wyborów prezydenckich, pokonując w niej ówczesnego czeskiego ministra spraw zagranicznych Karela Schwarzenberga. Jego prezydentura obfituje w ostre polemiki z przeciwnikami politycznymi i mediami, czego podłożem są między innymi krytyczne wypowiedzi o islamie i polityce imigracyjnej Niemiec, dokonany przez niego wybór najbliższych współpracowników oraz gesty przychylności wobec Rosji i Chin. Badania sondażowe wskazują, że prezydent cieszy się znaczną społeczną popularnością.

Pierwsza tura wyborów w Republice Czeskiej musi się odbyć najpóźniej na 30 dni przed końcem kadencji urzędującego prezydenta czyli do początku lutego 2018 roku. Poza Zemanem udział w nich zgłosiło na razie trzech innych kandydatów, spośród których największe szanse daje się 64-letniemu przedsiębiorcy i autorowi tekstów piosenek Michalowi Horaczkowi. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj