Katalońskie referendum to zachęta dla separatystów w Europie. Realne scenariusze kolejnych secesji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
7 października 2017, 07:00
Globalizacja powoduje, że ludzie coraz częściej szukają lokalnej identyfikacji jako opozycji do ponadnarodowych struktur. Im bardziej próbuje się budować tożsamość europejską w miejsce narodowych, tym chętniej sięga się do korzeni regionalnych. Czasem nawet do przesady.

Niezależnie od tego, czy ostatecznie zdoła oderwać się od , przeprowadzone w minioną niedzielę referendum niepodległościowe w tym regionie stanie się inspiracją i zachętą dla wszystkich ruchów separatystycznych w , a to, w jaki sposób władze w doprowadziły do sytuacji, że cel wydaje się być na wyciągnięcie ręki, będzie przez nie uważnie studiowane.

Różnego rodzaju ruchy niepodległościowe czy autonomiczne aktywnie działają obecnie w ponad połowie państw europejskich (najwięcej ich jest właśnie w Hiszpanii), a ich liczba wzrasta. Nie znaczy to oczywiście, iż na mapie Starego Kontynentu zamiast czterdziestu kilku będzie niedługo 70 czy 80 niezależnych państw. W zdecydowanej większości te ugrupowania są zupełnym marginesem politycznym – pomysły secesji Londynu, Bawarii czy odtworzenia Republiki Weneckiej należy raczej traktować w kategorii political fiction niż realnego projektu – lub też chodzi im o zwiększenie autonomii danego regionu. Jako mało prawdopodobny w najbliższej przyszłości należy uznać pomysł oderwania od Polski . Trzeba jednak pamiętać, że np. Szkocka Partia Narodowa, która 3 lata temu doprowadziła do referendum niepodległościowego w (wprawdzie przegranego), pół wieku temu też była takim marginesem politycznym, a jeszcze przed dekadą poparcie dla oderwania się Katalonii było na poziomie kilkunastu procent. Poza tym w kilku przypadkach – w dalszym ciągu Szkocja, a także czy – scenariusze secesji są zupełnie realne.

Zresztą od upadku żelaznej kurtyny, czyli w ciągu nieco ponad ćwierćwiecza, liczba państw europejskich i tak już zwiększyła się prawie o połowę, więc pojawianie się nowych nie jest wydarzeniem wyjątkowym – ostatnie takie przypadki miały miejsce w 2006 r. () i 2008 r. (częściowo uznawane ). Z drugiej strony, wszystkie nowe państwa powstały w wskutek rozpadu federacji, jakimi były: Związek Sowiecki, Jugosławia i Czechosłowacja. W Europie Zachodniej – traktując ten termin politycznie, a nie geograficznie – najnowszymi niepodległymi państwami są i , które w pierwszej połowie lat 60. przestały być brytyjskimi koloniami. Wcześniej, w 1944 r., wystąpiła z unii personalnej z Danią, choć i tak była de facto suwerenna. Ostatnia prawdziwa udana zachodnioeuropejska secesja miała miejsce w 1922 r., gdy wystąpiła ze Zjednoczonego Królestwa – prawie 3 lata po tym, jak irlandzki parlament proklamował deklarację niepodległości.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj