USA: Niewielkie zmiany na Wall Street

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 listopada 2017, 23:31
Najważniejsze indeksy na Wall Street wciąż znajdują się w okolicach historycznych szczytów, mimo iż we wtorek Nasdaq spadł o prawie 0,3 proc. Amerykański dolar najmocniejszy od końca lipca. Ceny ropy opuszczają ponad 2-letnie szczyty.

Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,04 proc. do 23.557,23 pkt.

S&P 500 stracił 0,02 proc. do 2.590,64 pkt.

Nasdaq Comp. poszedł w dół o 0,27 proc. do 6.767,78 pkt.

Główny strateg rynku akcji Wells Fargo, Chris Harvey, uważa, że jedna z najskuteczniejszych strategii inwestycyjnych w tym roku - kupowanie dobrze radzących sobie spółek - będzie się sprawdzać jeszcze przez najbliższe 3-6 miesięcy. Potem stronie kupującej może zacząć ciążyć "wysyp" fuzji i przejęć, po tym jak przedsiębiorstwa przystosują się do nowej ordynacji podatkowej w USA.

Część inwestorów na Wall Street przymierza się do zwiększenia udziału w akcjonariacie spółek z sektora IT, opieki zdrowotnej i dóbr konsumpcyjnych, licząc na wzrost wartości walorów po implementacji reformy podatkowej, która może zwiększyć skłonność właścicieli do skupu akcji własnych lub wypłaty dodatkowych dywidend.

Procedowany w Kongresie projekt reformy podatkowej zakłada obniżenie stawki CIT do 20 proc. z 35 proc. oraz jednorazowe opodatkowanie (12 proc.) przetrzymywanych za granicą zysków, w przypadku ich repatriacji.

Gdy w 2004 r. Kongres zezwolił na repatriację zysków amerykańskich spółek przy obniżonej stawce podatkowej Microsoft wypłacił specjalną dywidendę.

Analitycy Goldman Sachs szacują, że reforma podatków zwiększy skup akcji własnych amerykańskich spółek w 2018 r. o dodatkowe 75 mld USD.

Słaby kwartał mają za sobą Priceline i TripAdvisor - wyszukiwarki tanich połączeń i zakwaterowania dla turystów. Zniżki kursów tych spółek (odpowiednio -19 proc. i -10 proc.) przewodziły spadkom na S&P 500.

Wtorek na rynku walutowym upływał pod znakiem umocnienia amerykańskiego dolara.

Na rynku ropy naftowej część inwestorów realizowała we wtorek zyski, po wzroście cen surowca do poziomów notowanych ostatnio w połowie 2015 r.

Baryłka WTI w dostawach na XII w Nowym Jorku jest wyceniana po 57 USD, po zniżce o 0,9 proc. Brent w dostawach na styczeń w Londynie zniżkuje 0,6 proc., do 63,7 USD za baryłkę. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj