Turcja podała, że kontroluje jedną trzecią syryjskiego regionu Afrin

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 marca 2018, 19:55
Syria
Syria/ShutterStock
Turecki minister obrony Nurettin Canikli zapewnił w piątek, że jego siły zbrojne kontrolują już trzecią część (650 km kw.) syryjskiego regionu Afrin i gotowe są rozszerzyć ofensywę, aby wyeliminować partyzantkę kurdyjską zarówno w Syrii, jak i w Iraku.

Canikli, który wypowiadał się na spotkaniu ze słuchaczami Uniwersytetu Obrony Narodowej w Stambule, poinformował, że w toku działań wojennych w enklawie Afrin poległo 157 żołnierzy, w tym 41 tureckich i 116 należących do tzw. Wolnej Armii Syryjskiej, tj. oddziałów milicji współdziałającej z turecką armią.

Wojska tureckie wkroczyły do syryjskiej enklawy, aby wyprzeć stamtąd kurdyjską milicję - Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) kontrolujące to terytorium o powierzchni 2 tys. kilometrów kwadratowych. Ankara uważa ich za terrorystów ze względu na powiązania z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), kurdyjską partyzantką działającą na terenie Turcji.

"Operacja będzie kontynuowana aż do skutku, aby skończyć z wszystkimi terrorystami w Syrii bądź w Iraku" - oświadczył turecki premier Binali Yildirim, który wziął udział w tym samym spotkaniu na wojskowej uczelni.

Turecki rząd niejednokrotnie ostrzegał, że może rozszerzyć operację wojskową przeciwko Kurdom na Manbidż, syryjski region pozostający od 2016 roku w rękach YPG.

W odróżnieniu od Afrinu na terytorium Manbidżu obecne są siły koalicji, której walce z pozostałościami Państwa Islamskiego przewodzą Stany Zjednoczone, a Waszyngton wspiera oddziały YPG. Wartość bojową Kurdów, swojego głównego sojusznika w walce z Państwem Islamskim, ocenia bardzo wysoko.

Od początku operacji w Afrinie prowadzonej pod kryptonimem "Gałązka Oliwna" tureckie wojsko "zneutralizowało" - jak podają komunikaty jego dowództwa - czyli zabiło, raniło lub wzięło do niewoli 2 295 "bojowników nieprzyjaciela", podczas gdy straty podawane przez YPG to 255 ludzi.

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w wyniku ataków oddziałów tureckich zginęło 137 osób cywilnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj