Banki alarmują: potrzebne są pieniądze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 marca 2009, 12:01
Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich
Banki chcą szybszych działań rządu i NBP/DGP
11,4 pkt - tylko tyle wynosi już wskaźnik koniunktury bankowej Pengab. Takie dane przedstawił w środę Instytut Pentor. Bankowcy przyznają coraz powszechniej, że sytuacja na światowych rynkach finansowych wpływa na polskie banki.  Ponad połowa badanych placówek odczuwa skutki światowego kryzysu. Bankowcy alarmują: potrzebne są szybsze działania państwa wspomagające kredyt.

Prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz alarmuje, że potrzebne są pilne działania zwiększające akcję kredytową. Ostrzega, że jeśli nie zostaną podjęte bardziej intensywne działania, to każdy tydzień będzie sprawiał, że "zanurzenie naszej gospodarki w kryzysie będzie coraz głębsze".

"Jeśli nie zostaną podjęte dodatkowe działania, to banki będą mogły udzielić tylko 43 - 46 mld zł kredytów więcej w 2009" - ostrzega prezes ZBP. To oznacza, ze wzrost akcji kredytowej w tym roku wyniósłby zaledwie 7 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.

Bankowcy uważają, że banki muszą otrzymać dostęp do tańszego finansowania, a więc oczekują obniżenia rezerwy obowiązkowej NBP, aktywnego wykupywania przez NBP skarbowych papierów wartościowych i wprowadzenie nowych zastawów pod kredyty z banku centralnego akceptowanych przez NBP.

ZBP krytykuje też przygotowywane zmiany w prawie dotyczące gwarancji i poręczeń. Zdaniem Pietraszkiewicza obecne działania utrudnią udzielanie gwarancji portfelowych, którymi ma zająć się Bank Gospodarstwa Krajowego. Bankowcy sugerują, by BGK został dokapitalizowany o kilka miliardów złotych, przestał zbierać depozyty i by normy ostrożnościowe dla tego banku mogły być łagodniejsze niż dla typowych banków komercyjnych.

"To nam grozi - załamanie dynamiki akcji kredytowej" - ostrzega Pietraszkiewicz.

Banki domagają się też m.in. działań stabilizujących kurs złotego ze względu na duże zaangażowanie Polaków w kredyty walutowe.

Krzysztof Pietraszkiewicz zwrócił też uwagę, że dalszy rozwój akcji kredytowej może być dodatkowo zagrożony niedostatkami kapitału w polskich bankach. Zdaniem bankowców, zatrzymanie dywidendy w bankach może być niewystarczające. Bankowcy chcieliby, aby ustawa o rekapitalizacji banków w sytuacjach kryzysowych mogła służyć również uzyskiwaniu gwarancji podczas nowych emisji akcji, a nawet by Skarb Państwa mógł obejmować nowe emisje akcji w sytuacjach szczególnych, z tego względu, że obecnie pozyskanie kapitału na rynkach światowych jest bardzo trudne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: banki
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj