Abe, który dwa tygodnie temu został ponownie wybrany na przewodniczącego rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej (PLD), oprócz ministra spraw zagranicznych utrzymał na stanowiskach m.in. wicepremiera i ministra finansów Taro Aso, szefa resortu gospodarki, handlu i przemysłu Hiroshige Seko czy ministra ds. rewitalizacji gospodarczej Toshimitsu Motegi. Agencja Kyodo podkreśla, że zapewnił tym samym kontynuację polityki w kluczowych resortach.

W wyniku wprowadzonych zmian ze stanowiska szefa resortu obrony odszedł Itsunori Onodera. Jego następca Iwaya jest deputowanym Izby Reprezentantów od ośmiu lat.

Podczas gdy w poprzednim gabinecie były tylko dwie kobiety, w obecnym składzie rządu jest już tylko jedna - Satsuki Katayama, członkini Izby Radców (wyższej izby parlamentu) objęła szefostwo w resorcie zajmującym się m.in. rewitalizacją regionalną.

We wrześniowym głosowaniu o przywództwo w PLD Abe walczył z byłym ministrem obrony Shigeru Ishibą. Z rządu usunął we wtorek ministra rolnictwa Kena Saito, który w tej walce poparł kandydaturę Ishiby.

Jak ocenia agencja Associated Press, premier w skład rządu powołał kilku swoich zaufanych współpracowników, którzy mają pomóc mu w osiągnięciu od dawna zapowiadanego przez niego celu wprowadzenia zmian w japońskiej ustawie zasadniczej, by zmienić pacyfistyczny art. 9. Stanowi on, że państwo "nigdy nie będzie utrzymywać sił lądowych, morskich ani powietrznych, ani innego potencjału wojennego". Formalnie Japonia posiada obecnie tylko siły samoobrony.

Po zwycięstwie w walce o dalsze przywództwo PLD rządzący nieprzerwanie od 2012 roku 64-letni Abe może teraz sprawować funkcje premiera do 2021 roku. Jego kadencja będzie wówczas dłuższa niż rekordowe 2886-dniowe rządy Taro Katsury, premiera z początków XX wieku. Już dziś Abe jest trzecim pod względem długości rządów premierem Japonii po II wojnie światowej.