W zeszłym roku prezes Amazona – Jeff Bezos – został najbogatszym człowiekiem we współczesnej historii. Majątek założyciela handlowej platformy przekroczył w lipcu 150 mld dol. To efekt wzrostu cen akcji jego firmy, która osiąga rekordowe zyski – w minionym roku 3 mld dol. po opodatkowaniu. Jest to rezultat konsekwentnie realizowanej strategii zakładającej likwidowanie barier finansowych pomiędzy kupującymi a sprzedającymi. Amazon wprowadza coraz to nowe usługi finansowe, choć nie jest bankiem i raczej nim nie zostanie.

– Zrealizowanie najpilniejszych potrzeb ekosystemu Amazona, czyli przeprowadzanie transakcji oraz udzielanie mikropożyczek, nie wymaga budowania banku. Byłoby to dodatkowe utrudnienie ze względu na regulacje, jakim podlegają takie podmioty finansowe – mówi nam Sebastian Ptak, członek zarządu Blue Media, firmy działającej w sektorze innowacji finansowych.

Amerykańska firma konsultingowa Bain & Company nie ma jednak wątpliwości, że gdyby Amazon chciał, mógłby zostać potężną instytucją finansową. – Z łatwością możemy sobie wyobrazić, że w ciągu pięciu lat stworzyłby infrastrukturę angażującą 70 mln amerykańskich konsumentów, czyli tylu, iloma dysponuje w tym momencie Wells Fargo, trzeci największy bank w USA – pisali analitycy Bain & Company.

Jakie usługi finansowe oferuje Amazon? Jedną z najważniejszych jest uruchomiona w 2017 r. Amazon Cash: umożliwia osobom niemającym konta bankowego korzystanie ze sprzedaży online. Użytkownik może zasilić swoje konto na Amazonie gotówką w jednym z 30 tys. punktów (głównie sklepów) na terenie USA. To umożliwiło zakupy w sieci 33,5 mln amerykańskich gospodarstw domowych niekorzystających z usług banków, a przy okazji stwarza szanse na wzrost popytu na pożyczki.

Firma Bezosa udziela ich dużo – na razie firmom. Od 2011 do 2017 r. przedsiębiorcy ze Stanów, Japonii i Wielkiej Brytanii zapożyczyli się w Amazonie na 3 mld dol. A wartość portfela pożyczkowego rośnie prawie wykładniczo. W zeszłym roku amerykański biznes zadłużył się u Bezosa na 1 mld dol. Amazon ma dużo gotówki, a poza tym nie rozlicza się z poddostawcami z dnia na dzień, więc te środki pożycza na procent. Skala tej działalności jest tak duża, że Amazon zawarł w marcu układ z Bank of America. Przedsiębiorcy mogą pożyczać od 1 tys. do 750 tys. dol.

Indywidualnym użytkownikom firma Bezosa oferuje karty kredytowe, przygotowane w partnerstwie z Visą. Może je dostać użytkownik Amazon Prime, za co płaci się 13 dol. miesięcznie.

– Ekosystem korporacji Jeffa Bezosa jest skonstruowany tak, żeby jak najmocniej związać konsumenta z firmą – mówi Ptak. Stąd pomysł uruchomienia Amazon Protect – ubezpieczania towarów od kradzieży i nieszczęśliwych zdarzeń. Ich sprzedaż rozpoczęto w 2016 r. w Wielkiej Brytanii i od tego czasu rozszerzono na inne kraje europejskie, jak Hiszpania, Niemcy, Włochy i Francja. Bezos idzie dalej – chce ubezpieczać ludzi. Wraz z Berkshire Hathaway Warrena Buffetta i JP Morgan Chase tworzy osobną spółkę, która ma leczyć pracowników tych firm i ich rodziny. W praktyce oznacza to zdobycie przyczółku na rynku, na którym Amerykanie wydali w 2016 r. 3,3 bln dol.

Amazon nie zapomina też o dzieciach – uruchomił program „Amazon Allowance”, który umożliwia najmłodszym – za zgodą rodziców – kupowanie na platformie.

Amazon to nie jedyny duży podmiot technologiczny, który stawia na finanse. Ant Financial jest częścią Alibaba Group – właściciela największej e-commercowej platformy zakupowej na świecie. Firma, za pośrednictwem swojego produktu Alipay, obsługuje m.in. transakcje wykonywane na platformie AliExpress oraz świadczy usługi płatności mobilnych. Umożliwia także dostęp do rachunków bankowych oraz transfer środków. Podczas zeszłorocznych szczytów platforma obsługiwała rekordowe 256 tys. transakcji w jednym momencie – dwa razy więcej niż w 2016 r.

Grupa Alibaba rośnie szybko, co udowadnia także wartość transakcji na portalu w szczytowych dniach. W 2015 r. było to nieco poniżej 15 mld dol., natomiast w 2017 r. już 25 mld dol. Na początku tego roku Ant Financial pokazała swoje globalne ambicje. Fintech zaoferował 1,2 mld dol. za amerykańskiego MoneyGrama – firmę obsługującą transfery pieniężne. Przejęcie zablokowała komisja ds. inwestycji zagranicznych USA. Jako powód podała troskę o bezpieczeństwo narodowe, co można odczytywać jako próbę ochrony technologii amerykańskiego przedsiębiorstwa przez aparat państwa. Gdyby do transakcji doszło, firma uzyskałaby dostęp do 630 mln użytkowników na całym świecie. Warto zauważyć, że Ant Financial i tak kontroluje 61,5 proc. chińskiego rynku płatności mobilnych, gdzie od stycznia do października 2017 r. wartość transakcji wyniosła niemal 13 bln dol.

Więcej o fintechowej rewolucji w Polsce i na świecie dowiesz się 28 i 29 listopada na kongresie Impact fintech’18 w Łodzi. Dziennik Gazeta Prawna jest partnerem wydarzenia.