Według liberalnej gazety z Madrytu ugrupowanie kierowane dziś przez Santiago Abascala zdobyło wówczas z irańskich źródeł około 800 tys. euro.

Z ustaleń "El Pais" wynika, że w 2014 r., przez trzy miesiące, obywatele Iranu dokonali na rzecz kampanii Vox 146 darowizn. Transfery Irańczyków mają potwierdzać sprawozdania finansowe partii Abascala.

"Wpłaty na konto skrajnie prawicowej Vox dokonywane były z kilkunastu państw świata, w tym m.in. z Niemiec, Włoch, Szwajcarii, Stanów Zjednoczonych, a także Kanady. Dokonywali ich członkowie Narodowej Rady Irańskiego Ruchu Oporu" - informuje gazeta.

Reklama

Kampania do PE w 2014 r. zakończyła się dla Vox fiaskiem. Kandydat tej partii Alejo Vidal-Quadras zdobył zaledwie 1,56 proc. poparcia.

W grudniu 2018 r. Vox odniósł swój pierwszy sukces wyborczy, zdobywając 12 mandatów w 109-osobowym parlamencie Andaluzji. Według dziennika "El Pais" poparcie udzielone przez Vox w czwartek nowemu rządowi w Andaluzji tworzonemu przez Partię Ludową (PP) i Ciudadanos będzie trudne do uzyskania w innych regionach Hiszpanii - z powodu rozbieżności programowych partii.

Madrycki dziennik twierdzi też, że choć w skali kraju PP, Ciudadanos i Vox zdobywają już łącznie w sondażach poparcie dające większość w Kongresie Deputowanych, to szanse na stworzenie z ich udziałem stabilnego rządu Hiszpanii nie są duże. "Dowodzą tego długie i niełatwe negocjacje prowadzone przez PP z Ciudadanos i Vox w Andaluzji" - ocenił "El Pais".

W piątek Abascal poinformował, że liczba członków Vox wzrosła od 2017 r. ponad sześć razy i jest ich już ponad 23 tys. Zapewnił równocześnie, że jedynym źródłem finansowania partii Vox są obecnie składki członkowskie. Osoby należące do tego ugrupowania muszą wpłacać miesięcznie na jego konto kwotę co najmniej 9 euro.

>>> Czytaj też: Gujana eksploduje dzięki ropie. PKB do 2025 r. wzrośnie o 1000 proc., zwykle zajmuje to 300 lat