Trump zaprzecza, że USA rozważają wysłanie 120 tys. żołnierzy na Bliski Wschód

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 maja 2019, 21:20
Prezydent Donald Trump powiedział we wtorek, że nie jest prawdą, iż Pentagon rozważa wysłanie 120 tys. żołnierzy na Bliski Wschód, gdyby Iran zaatakował siły USA w regionie lub przyśpieszyły budowę broni nuklearnej. Informację taką podał "New York Times".

"Uważam, że to fake news, OK? Ale czy zrobiłbym to? Absolutnie. Ale nie planowaliśmy tego. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli planować. A gdybyśmy to robili, wysłalibyśmy od cholery więcej żołnierzy" - powiedział Trump dziennikarzom zebranym w Białym Domu.

"NYT" pisze we wtorkowym wydaniu, powołując się na przedstawicieli administracji, że 7 maja podczas spotkania najwyższych rangą doradców prezydenta do spraw bezpieczeństwa Patrick Shanahan, który pełni obowiązki ministra obrony, przedstawił uaktualniony plan Pentagonu, przewidujący wysłanie 120 tys. żołnierzy na Bliski Wschód.

Dziennik zastrzega, że nie wiadomo, czy prezydent brał udział w tym spotkaniu lub został poinformowany o tym jak duży kontyngent Pentagon mógłby wysłać w ramach operacji przeciw Iranowi. Przypomina też, że 120 tys. żołnierzy to niemal tylu, ilu wysłano do Iraku w 2003 roku.

Wprowadzenie modyfikacji do planów Pentagonu dotyczących Iranu jest miarą wpływów, jakie w Białym Domu ma doradca prezydenta do spraw bezpieczeństwa John Bolton, który forsował plan operacji wojskowej w Iranie jeszcze jako członek administracji prezydenta George'a W. Busha - komentuje "NYT".

Spotkanie na którym szef Pentagonu prezentował zmodyfikowany plan poświęcone było polityce wobec Iranu i zostało zorganizowane kilka dni po ogłoszeniu przez administrację Trumpa, bez podania dowodów - jak podkreśla dziennik - że Teheran mobilizuje przyjazne sobie ugrupowania w Iraku i Syrii do ataku na siły USA.

W ostatnich tygodniach napięcie między Waszyngtonem a Teheranem znacznie wzrosło. Administracja Trumpa zaostrza sankcje, dążąc do całkowitej izolacji Iranu i pozbawienia go dochodów z eksportu ropy, a niedawno uznała Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną. Stany Zjednoczone skierowały też do Zatoki Perskiej grupę okrętów, w tym lotniskowiec; rozmieszczają ponadto w regionie baterie Patriot.

Prezydent Iranu Hasan Rowhani ostrzegł 8 maja, że jeśli w ciągu 60 dni nie zostaną wypracowane nowe warunki umowy z 2015 roku, Teheran wznowi produkcję wysoko wzbogaconego uranu. (PAP)

fit/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj