Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini ostrzegła w środę na konferencji prasowej w Brukseli, że Turcja oddala się od UE, i podkreśliła, że ten trend należy jak najszybciej odwrócić. "To leży w interesie obywateli tureckich. Podkreślamy znaczenie relacji dobrosąsiedzkich. Chcemy unikać napięć w zachodniej części Morza Śródziemnego" - mówiła Mogherini.

Jak dodała, dialog z władzami Turcji jest prowadzony, ale Ankara czasem robi krok do przodu, a czasem krok w tył.

Reklama

Komisja opublikowała w środę raport oceniający wysiłki Turcji na drodze do przystąpienia do UE. Ostro krytykowała Ankarę w wielu kwestiach, w tym za pogorszenie sytuacji w systemie sądownictwa, łamanie wolności słowa i praw człowieka, a także za podejmowanie działań, które negatywnie wpływają na rynki finansowe. Wskazała, że unijne rekomendacje w tych kwestiach nie spotkały się z odzewem.

KE wskazuje w raporcie m.in., że polityczna presja w Turcji na sędziów i prokuratorów ma negatywny wypływ na niezależność sądownictwa w tym kraju. Podkreśla, że polityczne decyzje władz Turcji prowadzą do obaw związanych z funkcjonowaniem gospodarki rynkowej w tym kraju. KE wskazuje też na brak postępów, jeśli chodzi o kwestię przejrzystości wykorzystania pomocy publicznej w Turcji, i na pogłębienie się obaw o niezależność instytucji finansowych w tym kraju.

Wiceminister spraw zagranicznych Turcji Faruk Kaymakci cytowany przez agencję Reutera oświadczył po publikacji raportu, że nie odzwierciedla on dokładnie obecnej sytuacji w kraju i władze nie mogą zaakceptować nieuczciwej krytyki, która jest w nim zawarta. Powiedział, że Turcja przyjęła do wiadomości krytykę zawartą w raporcie i oczekuje, że jej europejscy sojusznicy będą wspierać jej walkę z zagrożeniami dla bezpieczeństwa.

Napięte relacje Turcji z UE pogorszyły się jeszcze bardziej, gdy władze tureckie na początku maja podjęły decyzję o anulowaniu wyborów lokalnych w Stambule, przegranych przez rządzącą w Turcji AKP prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. KE uznała tę decyzję za podważanie demokracji i dryf w kierunku dyktatury.

Unieważnienie wyborów w Stambule skrytykowali przedstawiciele Unii Europejskiej, a ówczesny kanclerz Austrii Sebastian Kurz zaapelował o oficjalne zerwanie prowadzonych z Turcją rozmów o przystąpieniu tego kraju do UE.

Turcja rozpoczęła w 2005 r. negocjacje akcesyjne, jednak utknęły one w martwym punkcie z powodu sprzeciwu niektórych państw wobec jej członkostwa oraz obaw o stan demokracji i związanych z łamaniem praw człowieka w tym kraju.