Mahdi i Pompeo omówili pogłębianie stosunków iracko-amerykańskich, a także "dokonali wymiany poglądów na temat ostatnich wydarzeń w regionie w okresie kryzysu między Stanami Zjednoczonymi a Islamską Republiką Iranu" - głosi oświadczenie wydane przez kancelarię irackiego premiera.

Wśród poruszonych tematów znalazły się również "wysiłki na rzecz utrzymania bezpieczeństwa i stabilności oraz uniknięcia eskalacji".

Rozmowa między szefem rządu Iraku a szefem amerykańskiej dyplomacji odbyła się dzień po ataku na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej, o który USA oskarżyły Iran. Władze w Teheranie odpierają zarzuty.

Reklama

Japoński Kokuka Courageous oraz norweski Front Altair były w czwartek rano celem niezidentyfikowanego ataku u wybrzeży Iranu w Zatoce Omańskiej. W jednym przypadku na pokładzie doszło do eksplozji i pożaru, w drugim również do eksplozji. Z obu statków ewakuowano łącznie 44 członków załóg. Nie wiadomo, co spowodowało wybuchy.

Czwartkowy incydent jest drugim w ciągu miesiąca na tym strategicznym akwenie. Na początku maja u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich doszło do "ataków sabotażowych" na cztery statki handlowe, w tym saudyjskie tankowce. Do ataków nikt się nie przyznał, ale doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton obwinił o nie Iran. Także i w tym przypadku Teheran twierdzi, że nie miał z nimi nic wspólnego.

>>> Czytaj też: Trump: "Nie ma znaczenia" czy chiński przywódca weźmie udział w szczycie G20