Broniarz zaznaczył, że spotkanie z ministrem Piontkowskim zasadniczo różniło się od rozmów z jego poprzedniczką Anną Zalewską. "To, że spotkanie trwało tylko 90 min. dowodzi tego, że było bardzo merytoryczne, rzeczowe, konkretne i nie było tutaj nadmiernej frazeologii i różnego rodzaju popisów ze strony szefa resortu, jak mieliśmy do czynienia poprzednio. To dobrze rokuje" - powiedział szef ZNP.

Podkreślił, że głównym tematem rozmów były kwestie płacowe. "Podstawowym przedmiotem zainteresowania wszystkich nauczycieli, jest to jak będzie wyglądał początek nowego roku szkolnego. Nadzieje są rozbudzone, także protest, w fazie którego jesteśmy, związane były przede wszystkim z kwestiami płacowymi i dobrze, że dzisiaj ta tematyka nam towarzyszyła" - dodał.

Wyraził nadzieję, że pozytywnie zostanie rozstrzygnięta kwestia dodatku za wychowawstwo dla nauczycieli edukacji przedszkolnej. Jego zdaniem warto pochylić się także nad wzrostem wynagrodzeń nauczycieli w 2020 r.

Reklama

"Patrząc na ambicje naszego społeczeństwa i na potrzebę unowocześniana naszej gospodarki to jest krok, który naszym zdaniem, powinien być krokiem uczynionym ze zdecydowanie większą aktywnością budżetu państwa" - podkreślił Broniarz.

"Mamy pełne obawy dotyczące realizacji wzrostu wynagrodzeń dla nauczycieli, szczególnie tych, którzy są zatrudnieni w placówkach niesubwencjonowanych, czyli dla edukacji przedszkolnej. Mamy wątpliwości czy samorządy sobie poradzą z tymi zwiększonymi obciążeniami, ale mam nadzieję, że te decyzje, czyli potrzeba zwiększenia subwencji w dużej mierze zadowoli samorządy" - powiedział.

Dodał jednocześnie, że obszary dotyczące awansu zawodowego i oceny pracy nauczyciela wymagają "spokojnego, powolnego działania". Zadeklarował gotowość do udziału w tej dyskusji.