Portugalia, Hiszpania: Media: UE kadencji von der Leyen będzie opieszała

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 lipca 2019, 13:19
Komentatorzy w Portugalii i Hiszpanii podsumowując wtorkowy wybór Ursuli von der Leyen na przewodniczącą KE spodziewają się, że podczas jej kadencji Unia Europejska, z powodu licznych wewnętrznych podziałów, będzie działać w sposób opieszały.

Wydawana w Barcelonie “La Vanguardia” wskazuje, że wybór von der Leyen możliwy był m.in. dzięki pogłębieniu się podziału we frakcji europejskich socjalistów. Gazeta podkreśla, że wybór Niemki na szefową KE był do samego końca niepewny, a sukces był efektem wysiłku negocjacyjnego europejskich ludowców w ciągu ostatniej doby przed głosowaniem.

Madrycki “El Confidencial” spodziewa się, że kadencja Ursuli von der Leyen upłynie unijnemu kierownictwu na sporach i opieszałości w podejmowaniu decyzji.

“Kiedy duże grono osób decyzyjnych bierze się za rysowanie konia, zawsze wyjdzie im wielbłąd” - pisze hiszpański dziennik, oceniając, że przy pogłębiających się podziałach w PE szybki wybór von der Leyen należy uznać za sukces.

“El Confidencial” zauważa, że już sam wybór von der Leyen jest najlepszym dowodem na trudny sposób funkcjonowania obecnych władz UE: procesy są coraz bardziej “kręte”, wymagają więcej czasu, a decyzje do samego końca balansują między “marzeniami a desperacją”.

Tymczasem portugalskie media wskazują, że zatwierdzenie von der Leyen niesie ze sobą szansę “emancypacji kobiet” w centrum decyzyjnym UE, w którym przez lata “pozostawały one na marginesie”.

Lizboński dziennik “Publico” twierdzi, że nowa szefowa Komisji Europejskiej za m.in. swoje propozycje feministyczne nie tylko zasługiwała na zatwierdzenie przez PE, ale również na większą liczbę głosów eurodeputowanych.

Jak dodaje liberalna gazeta, w czasie kadencji niemieckiej polityk należałoby oczekiwać, że KE kierowana przez kobietę będzie zabiegać o równouprawnienie kobiet i mężczyzn, przejawiające się m.in. parytetem w obsadzaniu stanowisk unijnych.

Z kolei konserwatywny dziennik online “Observador” odnotowuje surową krytykę ze strony portugalskich ugrupowań radykalnej lewicy – komunistów (PCP) i Bloku Lewicy (BE) – którzy zarzucają rządzącej krajem Partii Socjalistycznej (PS), że jej eurodeputowani poparli kandydatkę z “antagonistycznego obozu” europejskich ludowców.

Dziennik przypomina, że w 2015 r. PCP i BE poszły na przeciwny swoim hasłom kompromis, popierając przez blisko cztery lata mniejszościowy gabinet socjalistów w Portugalii.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj