Reset z Rosją się nie udał. Gen. Koziej: To zwrot w polityce USA

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
15 lipca 2025, 08:58
Trump obiecuje broń dla Ukrainy. "To świetny biznes, ale żadna kara dla Rosji"
Reset z Rosją się nie udał. Gen. Koziej: To zwrot w polityce USA/PAP/EPA
Prezydent USA ogłosił kolejne dostawy broni dla Kijowa i możliwe sankcje dla Rosji i jej partnerów. Decyzja ta jest szeroko komentowana na świecie, wielu obserwatorów ocenia to jako dużą zmianę. "To ważny moment dla Ukrainy i Europy; zwrot w polityce amerykańskiej, pokazujący, że reset USA z Rosją się nie udał" - ocenia były szef BBN, generał w stanie spoczynku, prof. Stanisław Koziej.

Reset z Rosją się nie udał

- Patrzę na to jako na rzeczywisty zwrot w polityce amerykańskiej, pokazujący, że ten reset z Rosją się nie udał. Trump zorientował się, że tą metodą po prostu nic nie może ugrać - powiedział o poniedziałkowej decyzji Trumpa Stanisław Koziej, szef BBN za czasów prezydentury Bronisława Komorowskiego i wiceszef MON w latach 2005-2006.

W ocenie eksperta zakończenie wojny w Ukrainie na wcześniejszych zasadach Trumpa mogło dać Stanom Zjednoczonym możliwość współpracy gospodarczej z Rosją, ale również zagwarantować „biznesy z Kijowem. Ponadto - zdaniem gen. Kozieja - Trump chciał zwrócić Rosję przeciw Chinom, jednak Władimir Putin „tego nie kupił”.

Rosja wybrała Chiny, a nie Stany Zjednoczone

- Najwyraźniej dał do zrozumienia Trumpowi, że tego typu opcja go nie interesuje i chce zwyciężyć na własnych warunkach w Ukrainie. Dlatego Trump po prostu uznał, że to nie jest jego interes, że współpraca z Rosją się nie udaje, że Rosja wybrała Chiny, a nie Stany Zjednoczone. I stąd jesteśmy, w mojej ocenie, jednak w takim dosyć ważnym punkcie zwrotu polityki amerykańskiej w stosunku do Rosji - podkreślił ekspert.

Ważny moment dla Europy

Jak zauważył gen. Koziej, decyzja Amerykanów o przekazywaniu uzbrojenia jest dla Ukrainy wielkim ratunkiem i jest to dla niej „ważny moment”. - Jest to też ważny moment dla Europy, bo Europa też odetchnęła, dlatego że zostawiona sama, najwyraźniej w krótkim czasie nie była w stanie pomocy dla Ukrainy zagwarantować - zauważył ekspert. Jak wskazał, nawet jeśli zapadła decyzja o tym, by to nie USA płaciły za wsparcie militarne, dobrze jest, że w sprawie uzbrojenia „zapadł konsensus”.

- To dla Stanów Zjednoczonych jest dobry biznes, dla Ukrainy ratunek, a dla Europy też chwila ulgi, dopóki sama nie zbuduje jakichś zdolności - stwierdził Koziej.

Ekspert, odnosząc się do zapowiedzi o nałożeniu ceł na Rosję, zwrócił uwagę na to, że może to być tzw. game changer w kierunku zakończenia wojny w Ukrainie.

- Poczekałbym tydzień, dwa, może trzy tygodnie, aby się upewnić, że rzeczywiście sprawy idą w tym kierunku - powiedział Koziej. Jak zaznaczył, należy przyglądać się w tym czasie partnerom handlowym Kremla. Jak wyjaśnił, najbliższe 50 dni wyznaczone przez Trumpa nie są skierowane tylko do Putina, ale również do np. Chin czy Indii, by te zdążyły przestawić swoją gospodarkę i zrezygnować z rosyjskich towarów. - Trump daje sobie czas, aby te państwa mogły pokazać, że wycofują z handlu z Rosją. A jeśli się na to nie zdecydują, to cła będą nakładane - powiedział ekspert. Dodał, że to może być skuteczne narzędzie zniechęcające do robienia interesów z Moskwą.

Co dostanie Ukraina

Gen. Koziej odniósł się również do zapowiedzi szefa NATO, który przekazał, że do Kijowa trafią rodzaje uzbrojenia inne niż systemy Patriot. - Jeżeli Ukraina zacznie dostawać środki rakietowe dalekiego zasięgu, a ma duży zasób własnych dronów dalekiego zasięgu, to będzie mogła również tego typu podobne operacje powietrzne prowadzić na terytorium Rosji, podobne do tego jak Rosja prowadzi na terytorium Ukrainy. To może być bardzo ważny moment zwrotny w tej wojnie - podsumował Koziej.

W poniedziałek w Białym Domu amerykański przywódca spotkał się z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Po rozmowie obu liderów Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone będą wysyłać Ukrainie uzbrojenie, za które zapłacą Europejczycy, a proces będzie koordynowany przez szefa Sojuszu. Według prezydenta USA dostarczony sprzęt ma mieć wartość „miliardów dolarów”. - Jednym słowem, będziemy produkować najlepszą broń, która będzie wysłana do NATO - oznajmił. Dodał, że na Ukrainę trafią systemy obrony powietrznej Patriot. Jak podkreślił Rutte, pomoc dla Kijowa obejmie różne rodzaje uzbrojenia, a wsparcie będzie dostarczane w kilku etapach.

Po spotkaniu w Białym Domu Trump zapowiedział również, że jeśli w ciągu 50 dni nie dojdzie do porozumienia z Rosją w sprawie wojny w Ukrainie, ogłosi surowe „taryfy wtórne”. Agencja Reuters - powołując się na źródło z Białego Domu - podała, że prezydent USA miałby nałożyć 100-procentowe cła na Rosję i sankcje wtórne na kraje, które kupują ropę z Rosji.

Maciej Karcz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj