Huragan Dorian zmienił kierunek: może ominąć Florydę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 sierpnia 2019, 19:38
Huragan Dorian
Huragan Dorian/PAP/EPA
Według doniesień meteorologów huragan Dorian przybrał w sobotę rano na sile i porusza się z prędkością ok. 240 km na godz., zmienił jednak kierunek, dzięki czemu główne jego uderzenie prawdopodobnie ominie Florydę.

Gubernator tego stanu Ron DeSantis ostrzegł jednak, że niebezpieczeństwo nie minęło.

Według sobotniego komunikatu Krajowego Centrum Huraganów (NHC) prędkość wiatru towarzyszącego Dorianowi wzrosła do prawie 241,5 km na godz., a w porywach wynosiła jeszcze więcej. Zbliża to go do huraganu najwyższej kategorii 5, z wiatrem o prędkości 252,6 km/godz. lub większej.

DeSantis apelował do mieszkańców Florydy o czujność. Wskazał, że huragan może jeszcze zmienić kurs, a jeśli nawet nie dotrze do tego stanu, może wywołać niebezpieczne fale sztormowe i powodzie.

„Z prognoz wynika, że uderzenie w jednym lub drugim kierunku może mieć naprawdę znaczące konsekwencje” – mówił cytowany przez stację NBC News DeSantis na sobotniej konferencji prasowej.

Gubernator zwrócił uwagę, że .

DeSantis zapowiedział wcześniej ogłoszenie stanu wyjątkowego obejmującego całe terytorium Florydy. W sobotę dodał, że lokalne władze wydały obowiązkowy nakaz ewakuacji w całym hrabstwie Broward, a także w części hrabstwa Martin. Inne obszary, np. w hrabstwach St. Lucie i Osceola, objęte zostały zaleceniem dobrowolnej ewakuacji.

Jak wyjaśniło NHC, mimo zauważalnych zmian w prognozach nie można wykluczyć, że Dorian nawiedzi wybrzeże Florydy. Wciąż zagraża stanom .

Jednocześnie ostrzeżono, aby mieszkańcy nie zaprzestali przygotowań do uderzenia możliwego po weekendzie.

W sobotę o godz. 8 czasu miejscowego (godz. 14 w Polsce) Dorian znajdował się 450 km na wschód od północno-zachodnich Bahamów i ponad 710 km na wschód od West Palm Beach. W weekend ma się przemieszczać w kierunku zachodnim, zbliżając się w poniedziałek do wschodniego wybrzeża Florydy. Na początku przyszłego tygodnia według prognoz skręci na północ, co może przynieść niebezpieczną falę sztormową, niszczycielskie wiatry o sile huraganu, ulewy i powodzie.

Kiedy szalejący na Oceanie Atlantyckim żywioł nabrał siły w piątek, uznano go za .

Z powodu zagrożenia związanego z Dorianem prezydent USA Donald Trump odwołał swoją wizytę w Polsce, zapowiedzianą w związku z obchodami 80. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej.

Jak podała agencja Associated Press, Trump w sobotę udał się śmigłowcem z prezydenckiej rezydencji Camp David w stanie Maryland do należącego do niego klubu golfowego w stanie Wirginia. Biały Dom nie poinformował, co prezydent zamierza tam robić.

AP pisze, że Trump ma wrócić do Camp David jeszcze w sobotę na spotkanie w sprawie huraganu, a w niedzielę uda się do Waszyngtonu, by wziąć udział w posiedzeniu Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego (FEMA).

>>> Czytaj też: Ponad 100 tys. ha kolumbijskich lasów poszło z dymem: to przez podpalenia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj