Popyt na „zieloną” energię będzie rósł. Koszty produkcji i zużycia paliw kopalnych się zwiększa, a rozwój technologii jeszcze bardziej obniży koszty pozyskiwania energii z OZE. Zmienia się też świadomość użytkowników. Coraz więcej firm szuka więc sposobów, aby używać w swej działalności tylko „zielonej” energii. “Liczby te są znaczące i wśród inwestorów widać coraz większy optymizm. Pamiętajmy, że jeszcze dwa, trzy lata temu rynek OZE w Polsce znajdował się w zapaści, zarówno regulacyjnej, jak i faktycznej, a jego przyszłość stała pod wielką niewiadomą” – mówi Piotr Biernacki, Dyrektor Departamentu Finansowania Strukturyzowanego i Projektowego DNB Bank Polska.

Duże firmy są w stanie same produkować czystą energię. IKEA Retail Polska już teraz z 6 własnych farm wiatrowych produkuje więcej energii, niż sama zużywa. Jednak większości firm pozostaje znalezienie dostawcy. Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW) stworzyło RE-Source Poland Hub, platformę umożliwiającą nawiązywanie kontaktów między producentami (farmami fotowoltaicznymi, elektrowniami wiatrowymi), a odbiorcami. Sposobem na to, aby kontakt taki zaowocował stabilną i korzystną dla obu stron dostawą są umowy PPA. Dyrektor generalny Wind Europe, Giles Dickson: „Odnawialne umowy PPA zapewniają korporacyjnym konsumentom energii niezawodną i konkurencyjną jej cenę oraz umożliwiają blokowanie kosztów energii”.

PPA (od ang. Power Purchase Agreement - umowa długoterminowych sprzedaży mocy i energii elektrycznej) to kontrakt między wytwórcą energii z OZE, a jej odbiorcą (firmą), z pominięciem pośredników, a czasem także publicznych sieci przesyłowych. Czas trwania takiej umowy może wynosić 15, a nawet 20 lat.

Z punktu widzenia odbiorcy są dwa główne powody zawierania umów typu PPA. Pierwszy jest ekonomiczny: koszty zakupu energii są dziś niepewne, zwłaszcza w długiej perspektywie. Wzrost cen wynikający z unijnej polityki klimatycznej wręcz skłania zarządy dużych spółek do rozważań, czy nie przenieść produkcji poza UE. Tymczasem PPA zapewniają dostawę energii po przewidywalnej cenie (często korzystniejszej, niż dotychczas) przez dłuższy czas.

Drugi powód ma charakter ekologiczny (czy częściej wizerunkowy): klienci, akcjonariusze i inwestorzy zwracają uwagę na sposób produkcji, a nie tylko jej efekt. Ochrona środowiska (tak jak ochrona praw pracowniczych czy – szerzej – praktykowanie CSR przez producenta) są brane pod uwagę tak, jak cena czy jakość produktu.  Możliwość wykazania się używaniem wyłącznie „zielonej” energii pozytywnie wpływa na wizerunek firmy, choć oczywiście sama troska o środowisko może wynikać z przekonań kierownictwa.

Producentom OZE umowy typu PPA gwarantują z kolei długoterminowe, stabilne przychody. W przypadku nowych inwestycji pozwala to założyć ich bezpieczne sfinansowanie, co ma znaczenie w negocjacjach z bankami. Dla obu stron jest to dobra, bezpieczna alternatywa wobec aukcji OZE, które w naszych warunkach niestety nie funkcjonują zgodnie z założeniami.  

Na świecie kontrakty PPA są znane od dawna, korzysta z nich m.in. Microsoft, Facebook i Google.  W Polsce pionierem jest  Mercedes-Benz Manufacturing Poland; jego fabryka silników w Jaworze na Dolnym Śląsku jest od stycznia br. zasilana w całości z pobliskiej farmy wiatrowej w Taczalinie należącej do Grupy VSB. Doceniło to PSEW, przyznając MBMP tytuł „Osobowość Energetyki Wiatrowej w Polsce 2018”.

Instalacja dostarczająca energię na podstawie PPA może znajdować się na terenie dostawcy (off-site, z przesyłem siecią publiczną lub prywatną) lub na terenie odbiorcy (on-site). Bliskość elektrowni wiatrowej była zresztą jednym z powodów wyboru dostawcy we wspomnianym kontrakcie Mercedes-Benz w Jaworze.  „Wybierając lokalnie wytwarzaną energię elektryczną ze źródeł odnawialnych, Mercedes-Benz przyjął rolę międzynarodowego pioniera w branży motoryzacyjnej. Doceniamy tę okazję, aby pomóc Mercedes-Benz na drodze do produkcji neutralnej pod względem emisji dwutlenku węgla ”- mówi Marko Lieske, dyrektor zarządzający VSB.

Umowy PPA będą zawierane coraz częściej. Odbiorcom zapewniają czystą energię w dobrych cenach. Dostawcom - długoterminowy zbyt. Inwestorom - stabilne finansowanie inwestycji. Wszystkim zaś - czystsze środowisko.
 

Dokąd pędzi mobilna rewolucja? Jak nadać jej tempo i kierunek akceptowalny przez biznes jak i społeczeństwa? To pytania, na które odpowiedzą światowi liderzy technologii, motoryzacji i logistyki spotykający się 9 i 10 października na Impact mobility rEVolution’19 w Katowicach. Dziesiątki wystąpień i warsztatów w ramach 6 ścieżek tematycznych zgromadzą łącznie 150 mówców i ponad 5000 uczestników. Do Katowic przyjadą istotni dla branży politycy i menedżerowie z Polski i z regionu CEE. Pojawią się przedstawiciele dziesiątek firm i instytucji związanych z sektorem mobility, jak: Volkswagen Group Polska, Volkswagen Financial Services, Volvo Polska, Mercedes-Benz, Man, PKN ORLEN, Tauron, Mastercard, Olx, Grupa Azoty i ABB, a także Northvolt, Umicore, Ertico, Ampaire czy Urząd Dozoru Technicznego, Fundacja Promocji Pojazdów Elektrycznych oraz Górnośląsko - Zagłębiowska Metropolia. Impact mobility rEVolution'19 to wszystko co ważne i nowe m.in. w dziedzinie zeroemisyjnych napędów, samochodów w sieci, nowych modeli biznesowych i rozwiązań dla smart city.