Mowa o nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz.U. z 2019 r. poz. 2088), która wejdzie w życie w najbliższą sobotę. Większość nowych przepisów ma charakter techniczny, przez co w wielu nawet dużych firmach nie przygotowano się do nowych regulacji. Prawnicy zaś ostrzegają, że to błąd, bo konsekwencje dla łamiących prawo, choćby nieświadomie, mogą być dotkliwe.

Odpowiedzialność pracownika

– Dotychczas ustawa przewidywała możliwość nałożenia kary pieniężnej za niewykonanie obowiązków z zakresu przeciwdziałania jedynie na członka zarządu instytucji. Obecnie, wskutek nowelizacji, karę w wysokości do miliona złotych można nałożyć również na tzw. MLRO (czyli pracownika wyznaczonego do zajmowania się sprawami przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu – red.) – zaznacza Magdalena Bartosiewicz, radca prawny w kancelarii Wierzbowski Eversheds Sutherland. I dodaje, że to bardzo dotkliwa zmiana, gdyż praktyka wskazuje, że osoby te mają często bardzo szeroki zakres obowiązków. A zarazem nie do nich należą decyzje co do apetytu na ryzyko przyjmowane przez daną instytucję. Mówiąc wprost: sankcje będzie mogła ponieść osoba, która nie będzie miała oczu dookoła głowy i od której decyzji może niewiele zależeć.

Już teraz widać, że pojawiło się rynkowe zapotrzebowanie na ubezpieczenia chroniące prywatny majątek osób odpowiedzialnych od podejmowanych (lub niepodejmowanych) decyzji. Na razie brakuje jednak ofert, które nie byłyby kierowane do członków zarządów spółek, lecz co prawda wysoko postawionych, ale jednak „zwykłych” pracowników.

Doświadczenie i niekaralność

Którzy przedsiębiorcy powinni zwrócić największą uwagę na nowe przepisy?

– Zmiany dotykają przede wszystkim pośredników w obrocie nieruchomościami oraz podmioty tworzące i zarządzające spółkami specjalnego przeznaczenia (SPV) – wyjaśnia mec. Bartosiewicz. I tłumaczy, że będą one zobowiązane już nie tylko do przedstawienia zaświadczenia o niekaralności swoich wspólników lub członków zarządu, lecz także beneficjentów rzeczywistych.

Ustawodawca postanowił również wprowadzić wymóg posiadania wiedzy lub doświadczenia w działalności danej spółki przez osoby zajmujące kierownicze stanowiska lub beneficjentów rzeczywistych w podmiotach tworzących i zarządzających SPV. Wymóg taki można zrealizować poprzez ukończenie odpowiedniego szkolenia, a także przez wykonywanie przez co najmniej rok czynności związanych ze świadczeniem właściwych usług.

– Wszystko to przysporzy szereg dodatkowych obowiązków, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę spółki o skomplikowanej strukturze właścicielskiej z kapitałem zagranicznym. W takim wypadku informacje o beneficjentach rzeczywistych nie są bardzo często dostępne samemu zarządowi, a co dopiero mówić o zdobyciu zaświadczenia o niekaralności tych osób lub zaświadczenia o przebytym szkoleniu – spostrzega Magdalena Bartosiewicz.

Ustawodawca uznał, że warunek ten należy spełnić w ciągu trzech miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. A za brak zaświadczenia o niekaralności lub brak odpowiedniego doświadczenia grozić będzie kara do 10 tys. zł.

Nowe przepisy to zatem wiele nowych zadań stojących przed biznesem. Tyle że rodzimy ustawodawca nie miał dużego pola manewru. Polskie przepisy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu stanowiły niepełną implementację unijnej dyrektywy nr 2015/849 z 20 maja 2015 r. Wytknęła to nam Komisja Europejska.

>>> Czytaj też: Koniec epoki ujemnych stóp procentowych. Jej skutki są coraz poważniejsze

Trzeba liczyć na racjonalność sądów

Opinia Radosława Gładysza, adwokata w kancelarii Chmaj i Wspólnicy

Nowelizacja będąca dostosowaniem krajowego porządku prawnego do wymogów dyrektyw europejskich jest działaniem pozytywnym i niekwestionowalnym. Tym bardziej nie sposób sobie wyobrazić realizacji obowiązków bez wprowadzenia sankcji. Rolą ustawodawcy jest jednak takie ukształtowanie przepisów, aby potencjalna kara nie była zbyt dotkliwa, a także aby w sposób jednoznaczny określić podmiot odpowiedzialny.

Mając na względzie treść nowelizacji, mam uzasadnione wątpliwości, czy ustawodawca nie zezwolił na horrendalne kary, nie wskazując zarazem zasadniczych dyrektyw ich wymiaru. Rozszerzenie katalogu podmiotów odpowiedzialnych wymaga rozstrzygnięcia w zakresie pokrywania lub wyłączania się odpowiedzialności pracowników tej samej organizacji.

Na marginesie należy zwrócić uwagę na fakt, że ukaranie za przestępstwo niezwiązane z obrotem gospodarczym, jak np. zniesławienie, raczej nie stanowi przeszkody w zatrudnieniu osoby przy wykonywaniu obowiązków wynikających z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Wymóg niekaralności powinien dotyczyć wyłącznie przestępstw gospodarczych.

Pozostaje liczyć na to, że wprowadzone przez ustawodawcę przepisy zostaną w sposób racjonalny zinterpretowane przez orzecznictwo sądów.