W niedzielę wieczorem na lotnisku we Wrocławiu wylądowały dwa wojskowe samoloty z 30 Polakami, którzy wrócili z chińskiego Wuhan, gdzie panuje epidemia koronawirusa. Pasażerowie zostali przewiezieni do wrocławskiego szpitala na badania i obserwację.

Dworczyk, był pytany w poniedziałek w Radiu Zet, jak się czują polscy obywatele, którzy wrócili z Wuhan. "Wszyscy są w dobrym stanie - opieram się oczywiście na informacjach od ministra zdrowia - trafili do wrocławskiego szpitala wojskowego. W tej chwili czekają na wyniki testów na obecność koronawirusa" - powiedział szef KPRM. Jak dodał, na wyniki testów trzeba czekać od 24 do 48 godzin, czyli w środę powinny być znane. Jak dodał, decyzję o tym, czy okres kwarantanny zostanie bezpośrednio po tym czasie zakończony, czy będzie jeszcze jakiś czas trwał, będą podejmowali lekarze na miejscu w szpitalu.

Dworczyk pytany, czy Polska jest przygotowana na ewentualny negatywny rozwój wypadków, odparł: "Jesteśmy na to przygotowani od kilkunastu dni; kolejne służby włączają się do procesu zabezpieczania i przygotowania kraju na ewentualne pojawienie się koronawirusa" - powiedział. Zaznaczył, że - jak mówił minister zdrowia - sadząc po tym, jak wirus się rozprzestrzenia, jest bardzo prawdopodobne, że w pewnym momencie dotrze do Polski.

"Nie można tej sprawy lekceważyć. Bardzo poważnie podchodzimy do tego. Ale też nie można wpadać w panikę dlatego, że dotychczasowe dane i badania nad tym wirusem i sposobami jego leczenia są bardzo zaawansowane. Dzisiaj pracuje nad tym cały świat" - powiedział Dworczyk.

Jak dodał, "trzeba zachować wszelkie środki bezpieczeństwa, przygotować się do ewentualnej hospitalizacji osób chorych, ale absolutnie nie można wpadać w panikę". "My jesteśmy przygotowani. Wszystkie osoby, który potencjalnie były narażone na kontakt z chorymi, wracają do Polski, są monitorowane (...) Osoby, które wykazują jakiekolwiek podejrzenia, że mogłyby być zarażone, takich osób jest kilkanaście, przybywają na obserwacji w różnych szpitalach zakaźnych na terenie Polski" - powiedział szef KPRM.(PAP)

autor: Marzena Kozłowska