Indie: Kerala ogłosiła stan klęski związany z koronawirusem

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
4 lutego 2020, 12:25
Po wykryciu trzeciego przypadku koronawirusa władze Kerali wprowadziły specjalne środki zapobiegawcze na terenie południowoindyjskiego stanu. Unikanie kontaktu ze służbami medycznymi ma być traktowane jak przestępstwo. Masowo odwoływane są rezerwacje hotelowe.

„Ogłoszenie stanu klęski nie ma na celu przestraszyć ludzi. Jest po to, aby wzmóc działania w celu zatrzymania rozprzestrzeniania się wirusa” - powiedziała telewizji NDTV minister zdrowia Kerali KK Shailaja.

Stan klęski wprowadzono po przebadaniu próbek pobranych u studenta z Kasaragod. Tak samo, jak poprzednie dwa przypadki, student wrócił do Kerali na początku stycznia z chińskiego miasta Wuhan. W Chinach studiuje na co dzień ok. 3 tys. studentów z Kerali, większa część z nich już wróciła do kraju.

Minister zdrowia podała, że obecnie 2239 osób jest pod obserwacją, z czego 84 osób przyjęto do szpitali. Dotychczas wysłano do przebadania 140 próbek - 46 dało wynik negatywny, a trzy pozytywny.

Władze podają, że wytypowano ok. 80 osób, które miały kontakt z trójka zarażonych i te osoby są również pod obserwacją służb medycznych.

„Mimo naszej czujności, niektórzy powracający unikają przedstawicieli służb medycznych” - powiedziała w wywiadzie dla dziennika „Hindustan Times” minister zdrowia Kerali. „To jest naprawdę niebezpieczne. Jeśli tak dalej będą się zachowywać, zaczniemy traktować to jak przestępstwo” - podkreśliła minister Shailaja.

Eksperci uważają, że wykrycie wszystkich trzech indyjskich przypadków koronawirusa w Kerali, nie jest przypadkiem. Kerala posiada najlepszą publiczną służbę zdrowia w kraju i doświadczenie w walce ze śmiertelnymi wirusami. W maju 2018 r. w południowoindyjskim stanie wykryto wirusa Nipah przenoszonego przez nietoperze. W ciągu miesiąca zmarło 17 osób. Epidemię wirusa, którego śmiertelność ocenia się na 40-50 proc. udało się opanować w niecałe 40 dni.

Niemal od razu po informacjach na temat nowego wirusa, władze Kerali wprowadziły na lotniskach karty zdrowia dla pasażerów przybywających spoza kraju. Pasażerowie podawali listę odwiedzonych wcześniej krajów - osoby będące wcześniej w Chinach i Hongkongu badano na miejscu, w specjalnie przygotowanych pokojach. Obecnie środki zapobiegawcze dotyczą również pasażerów krajowych połączeń.

Szef keralskiego sztabu kryzysowego Dr Amar Fettle powiedział dziennikowi „The Times of India”, że stan ma wypracowane protokoły postepowania w leczeniu wirusa, szpitalnej obserwacji oraz w przypadku domowej kwarantanny. Sztab prowadzi również kampanię informacyjną, starając się przeciwdziałać fałszywym informacjom o epidemii.

„W mojej rodzinnej miejscowości policja i wolontariusze ze szpitali odwiedzają sąsiadów, pytając czy ktoś ostatnio nie podróżował za granicę” - mówi PAP Neha Menon studentka medycyny z północnej Kerali, która uczy się w Delhi. „Wiadomo, że Keralczycy podróżują za pracą po całym świecie. Dlatego świadomość zagrożenia wirusa jest większa niż gdzie indziej w Indiach” - uważa.

Kadakampally Surendran, minister turystyki stanu Kerala, podczas sprawozdania w lokalnym parlamencie poinformował, że indyjscy turyści masowo odwołują rezerwacje w keralskich hotelach. Jego zdaniem sektor ucierpi podobnie jak podczas klęsk w poprzednich latach - wirusa Nipah i powodzi.

W weekend Indie ewakuowały ponad 600 osób z chińskiego miasta Wuhan, które jest epicentrum epidemii.

Z Delhi Paweł Skawiński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj