Erdogan: Turcja wyprze syryjskie siły rządowe do końca lutego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 lutego 2020, 15:17
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył w środę, że do końca lutego Turcja wyprze syryjskie siły rządowe za linię swoich wojskowych posterunków obserwacyjnych w Idlibie w północno-zachodniej Syrii, pomimo postępów wspieranych przez Rosję sił rządowych.

"Planujemy uwolnić nasze stanowiska obserwacyjne od otaczających ich (sił syryjskich) do końca tego miesiąca, w taki czy inny sposób" - powiedział Erdogan w przemówieniu do posłów swojej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP).

Wyraził też nadzieję, że problem wykorzystania przestrzeni powietrznej w Idlibie, którą kontroluje lotnictwo rosyjskie, codziennie bombardując wspieranych przez Turcję rebeliantów, zostanie wkrótce rozwiązany.

W rozmowie z dziennikarzami podczas lotu powrotnego z Azerbejdżanu Erdogan powiedział w środę, że Stany Zjednoczone nie udzieliły wsparcia Turcji w Syrii i że zamierza ponownie porozmawiać z prezydentem USA Donaldem Trumpem na ten temat - poinformowała w środę telewizja CNN Turk.

Turecki przywódca dodał, że spotka się prawdopodobnie 5 marca w Stambule z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, aby przedyskutować temat Syrii.

Oddziały syryjskich rebeliantów, wspierane przez wojska tureckie, zdobyły we wtorek miejscowość Najrab - poinformowało we wtorek dowództwo tureckiej armii, jednak ofensywa prezydenta Syrii Baszara el-Asada nadal postępuje w innych częściach prowincji.

Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Michaił Bogdanow przyznał, że spodziewa się pozytywnych wyników rozmów na temat syryjskiego Idlibu z delegacją turecką, które maja mieć miejsce w środę w Turcji - podała agencja informacyjna RIA Nowosti.

Turcja utworzyła 12 posterunków obserwacyjnych wokół tzw. strefy deeskalacji w Idlibie na podstawie umowy z Rosją i Iranem z 2017 roku, jednak kilka z nich znajduje się obecnie za linią frontu i na terenie opanowanym przez rząd syryjski.

Erdogan po raz pierwszy powiedział 5 lutego, że siły Asada muszą wycofać się za linię tureckich posterunków obserwacyjnych do końca miesiąca, w przeciwnym razie Turcja je wyprze.

W Idlibie znajduje się ostatni w Syrii bastion rebeliantów walczących z reżimem Asada. Część ugrupowań rebelianckich jest wspierana przez Ankarę, która w ostatnich tygodniach wysłała tysiące żołnierzy i ciężarówek ze sprzętem wojskowym do regionu, chcąc zatrzymać syryjską ofensywę, w wyniku której ok. 900 tys. cywilów zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów i ucieczki, głównie w stronę tureckiej granicy. (PAP)

baj/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj