Kurtyka: koronawirus może negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo energetyczne UE

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
28 marca 2020, 06:20
panele solarne, słoneczne, fotowoltaika
Minister Kurtyka ostrzega KE, że koronawirus może negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo energetyczne UE, w tym dla procesów inwestycyjnych w źródła energii odnawialnej. /ShutterStock
Koronawirus i gospodarcze skutki nim wywołane mogą mieć potencjalny negatywny wpływ na bezpieczeństwo energetyczne UE – ocenił minister klimatu Michał Kurtyka.

Kurtyka wysłał list do przewodniczącego KE Fransa Timmermasa, unijnej komisarz ds. energii Kadri Simson oraz do prezydencji chorwackiej, w którym zwraca uwagę na Wspólnoty w związku z szerzącą się pandemią koronawirusa. KE musi zidentyfikować problem i zaproponować konkretne działania osłonowe, uważa Minister.

„Mamy bardzo zglobalizowany rynek, jeśli chodzi dostawy komponentów dla procesów inwestycyjnych w energetyce. Szczególnie dotyczy to energii odnawialnej, paneli fotowoltaicznych, turbin, jak i elementów elektroniki, które w głównej mierze sprowadzane są z Azji. Przez koronawirusa tych elementów zostały mocno naruszone,” – zauważył minister.

Zwrócił uwagę, że powoduje to, że już teraz szereg ma już opóźnienia, albo istnieje duże ryzyko, że zostaną one zatrzymane.

„Dla takiego kraju jak Polska, gdzie szybko rozwija się sektor energetyki zeroemisyjnej, to może być szczególny problem. Dotyczy to zarówno indywidualnych projektów, jak i całego sektora,” – podkreślił Kurtyka.

Minister wyjaśnił, że w liście zaapelował do decydentów unijnych, by przeprowadzić dyskusję, tego, jak sytuacja związana z COVID-19 wpłynie na unijny sektor energetyczny. Szef resortu klimatu wyraził swoją gotowość do współpracy i zachęca Komisję do stworzenia mechanizmów krótko i długoterminowych – zarówno finansowych jak i prawnych.

Z finansowych minister wymienił m.in. gwarancje kredytowe, które mogłyby dla firm energetycznych uruchomić europejskie instytucje finansowe, chodzi też o osłony finansowe – tak by zarówno firmy energetyczne, jak i przedsiębiorcy „obsługujący” ten sektor, mogli zachować płynność. Takie „zachęty” finansowe miałby też – zdaniem Kurtyki – pozwolić na kontynuowanie pewnych inwestycji, a w każdym razie na nie wygaszanie ich.

Z prawnych aspektów minister podkreślił m.in. „”, które firmy i państwa muszą wypełnić zgodnie z prawem unijnym.

„W uchwalanej „Tarczy antykryzysowej” uwzględniliśmy takie aspekty. Np. ci, którzy wygrali aukcje, ale nie są w stanie zrealizować teraz swoich inwestycji ze względu na koronawirusa i nie mogą tym samym zrealizować obowiązku mocowego, będą mogli to zrobić później,” – podkreślił Kurtyka.

Minister klimatu oczekuje też, że , które z powodu koronawirusa mogą być opóźnione, bądź zagrożone. Dotyczy to szczególnie inwestycji kluczowych dla bezpieczeństwa energetycznego, projektów realizowanych bezpośrednio między państwami członkowskimi (np. połączenia energetyczne).

„Duże ograniczenia w przemieszaniu się ludzi między granicami państw również może generować ryzyko dla takich inwestycji,” – dodał.

„Unia Europejska przez koronawirusa musi zapewnić w krótkim i długim terminie. W krótkiej perspektywie brak płynności w którymś z podsektorów ograniczy możliwości jego funkcjonowania, natomiast w długiej perspektywie trzeba będzie myśleć o w ropę i gaz zwłaszcza, że sezon zimowy zbliżać się będzie wielkimi krokami,” – podsumował Kurtyka.

>>> Czytaj również: Firmy obiecują zerowe emisje CO2. Jak to osiągną?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj