Lasy Państwowe: Polacy odwiedzają lasy, choć tłumów nie ma

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 kwietnia 2020, 12:46
W pierwszym dniu otwarcia lasów nie odnotowano tłumów, ale odwiedzający się pojawili, co można było zauważyć m.in. po liczbie aut na parkingach - powiedziała PAP rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska. Dodała, że Straż Leśna nałożyła kilkanaście mandatów za rozpalanie ognisk.

Od poniedziałku 20 kwietnia br. znów można swobodnie odwiedzać lasy, także te znajdujące się w zarządzie Lasów Państwowych. Rada Ministrów zniosła bowiem obowiązujący wcześniej zakaz korzystania z terenów leśnych pełniących funkcje publiczne, w tym państwowych lasów i parków narodowych.

W lesie nie ma obowiązku używania maseczki lub zakrywania ust i nosa w inny sposób.

"Tłumów nie było w pierwszym dniu otwarcia lasów, ale odwiedzający się pojawili, co obserwowaliśmy m.in. po liczbie aut na parkingach leśnych, mimo iż był to poniedziałek, a nie weekend. Straż Leśna nałożyła kilkanaście mandatów za rozpalanie ognisk. Więcej będziemy mogli powiedzieć mniej więcej po tygodniu, czy np. ludzie przestrzegają przepisów" - powiedziała we wtorek PAP Malinowska.

Jak wskazała, w lesie nie obowiązuje noszenie maseczek, ale musimy ich używać, przebywając na leśnym parkingu lub miejscu postojowym.

"Nadal nie wolno korzystać z wiat, miejsc biwakowych, leśnych siłowni, placów zabaw, wież lub tarasów widokowych. Powinniśmy zachowywać odpowiednie odstępy od innych osób, unikać grupowania się" - powiedziała rzeczniczka Lasów Państwowych.

Jak dodała, obszary leśne są codziennie patrolowane przez leśników.

Zgodnie z zaleceniami, na wycieczkę do lasów należy się wybrać wyłącznie z osobami, z którymi przebywa się na co dzień; należy unikać: miejsc szczególnie popularnych wśród turystów, gdzie przebywają tłumy, a także dotykania poręczy, ławek, stołów np. na leśnych parkingach; należy zrezygnować z uprawiania w lesie sportów ekstremalnych.

Lasy Państwowe przypominają, że wybierając się na łono natury, należy pamiętać o dużym zagrożeniu pożarowym. "Jak wszędzie indziej, w lasach też jest bardzo sucho. To efekt praktycznie bezśnieżnej i wyjątkowo ciepłej zimy oraz braku deszczu wiosną. Prognozy pogody na najbliższe tygodnie nie nastrajają optymistycznie" - wskazują Lasy Państwowe w swoim komunikacie.

Od początku 2020 r. do 20 kwietnia w całej Polsce wybuchło blisko 2700 pożarów lasów, z czego nieco ponad 600 w Lasach Państwowych (tylko w kwietniu było ich dotąd, odpowiednio, 2014 i 404). (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj