BIK: Banki udzieliły o 4,1% więcej r: r kredytów mieszkaniowych w marcu



Warszawa, 23.04.2020 (ISBnews) - Banki i SKOK-i udzieliły o 4,1% więcej kredytów mieszkaniowych w ujęciu liczbowym w marcu 2020 r., podało Biuro Informacji Kredytowej (BIK). W ujęciu wartościowym nastąpił wzrost o 17,6%.

W marcu br. na rynku kredytów mieszkaniowych odnotowaliśmy nadal wysokie dodatnie dynamiki wartości +17,6% udzielonych kredytów, przy również dodatniej dynamice liczby udzielonych kredytów +4,1% w porównaniu z marcem 2019. Dodatnia dynamika wartościowa nadal wynika głównie ze struktury udzielanych kredytów - w okresie styczeń-marzec 2020 r. 72,8% wartości udzielonych kredytów dotyczyło przedziału kwotowego powyżej 250 tys. zł. Analizując sytuację w poszczególnych przedziałach kwotowych określających wartość udzielanego kredytu mieszkaniowego, nadal, tak jak i w poprzednich okresach, obserwujemy odmienne tendencje. Dodatnie dynamiki sprzedaży kredytów mieszkaniowych zarówno w ujęciu ilościowym, jak i wartościowym dotyczą tylko kredytów powyżej 200 tys. zł, w tym w szczególności kredytów powyżej 350 tys. zł, których w I kwartale 2020 r. w porównaniu do analogicznego okresu 2019 r. w ujęciu liczbowym udzielono więcej o 43,2%, a w wartościowym o 45,5%, podano.

"Wyniki marca bardzo trudno interpretować z uwagi na występujące dwa okresy: 'normalny' i 'pandemiczny', ponadto trzeba również pamiętać, że udzielone w marcu kredyty są jeszcze pokłosiem wniosków złożonych w styczniu br. i w początkach lutego, gdy nie było jeszcze pandemii. Dobry wynik sprzedaży marcowej sygnalizował już lutowy odczyt Indeksu Popytu na kredyty mieszkaniowe (+27,7%). Obecnie mamy jednak efekt 'czarnego łabędzia' - pandemię koronawirusa i lokckdown, który może bardzo negatywnie wpłynąć na rynek kredytów mieszkaniowych. Trudno obecnie wnioskować, jak będzie on duży. Ujemny marcowy Indeks Popytu na poziomie -3,1% sygnalizuje ograniczenie popytu, jednak liczba zapytań o wnioskodawców z pierwszych tygodni kwietnia napawa już lekkim optymizmem. Wszystko jednak zależy od zachowania trzech grup: deweloperów (oferowanie nowych nieruchomości do sprzedaży), potencjalnych kredytobiorców chcących nabyć nieruchomość (strach przed bezrobociem i spadkiem dochodów versus chęć skorzystania z okazji cenowej oraz rekordowo niskich stóp procentowych) oraz od banków (m.in. polityka kredytowa, zmniejszenie akceptowalnego poziomu wskaźnika LtV, zwiększenie wysokości wkładu własnego, preferowanie kredytobiorców z niskim wskaźnikiem DtI i wysokim scorem). Wpływ na wynik sprzedażowy będą miały ponadto ograniczenia w instytucjach kredytowych w związku z pracą zdalną części pracowników, które mogą wydłużyć proces udzielania kredytu mieszkaniowego, co w konsekwencji może ograniczyć liczbę udzielanych kredytów" - powiedział główny analityk BIK Waldemar Rogowski, cytowany w komunikacie.

Miesięczny odczyt Indeksu Jakości portfela kredytów mieszkaniowych w marcu 2020 r. wyniósł 0,7%. W ostatnich 12 miesiącach (marzec 2020 r. do marca 2019 r.) jakość portfela nieznacznie się poprawiła, o czym świadczy niewielki spadek (poprawa) Indeksu o (-0,02 pkt proc.).

"Obecnie istotnym zagrożeniem, które na pewno wpłynie, choć trudno jeszcze prognozować, jak bardzo, na wzrost poziomu szkodowości kredytów mieszkaniowych, a tym samym na wzrost poziomu ryzyka kredytowego, jest obecna sytuacja wynikająca z pandemii koronawirusa i lockdownu. Przy czym należy pamiętać, że mówimy o opóźnieniach 90-dniowych, czyli możliwych do wystąpienia w czerwcu - lipcu. Ponadto część kredytobiorców skorzysta z 'wakacji kredytowych', w ich przypadku ewentualne przeterminowanie może najwcześniej wystąpić na jesieni. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden czynnik wpływający na wzrost ryzyka portfela kredytów mieszkaniowych - jest nim kurs walutowy, szczególnie CHF. Nasze wcześniejsze obserwacje z lat, w których wystąpiła duża aprecjacja franka, która w istotny sposób nie przełożyła się na wzrost liczby przeterminowań, wskazuje na zachowanie umiarkowanego optymizmu, choć w dzisiejszej sytuacji może wystąpić kumulacja kilku negatywnych czynników (ryzyka walutowego, któremu towarzyszy ryzyko utraty pracy i dochodów przez gospodarstwa domowe)" - podsumował Rogowski.

(ISBnews)