Sikorski: UE w tej sprawie niewinna

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 marca 2009, 16:38
Unia Europejska nie ponosi winy za zapowiadaną dymisję węgierskiego premiera Ferenca Gyurcsanya - ocenił w sobotę w Brukseli szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.

Pogłębiający się dramatycznie kryzys gospodarczy na Węgrzech i spadek popularności skłoniły w sobotę Gyurcsanya do zaproponowania swojej dymisji. Jeszcze trzy tygodnie temu szef węgierskiego rządu próbował ratować twarz, forsując na antykryzysowym, nadzwyczajnym szczycie UE w Brukseli plan ratunkowy dla Europy Środkowowschodniej w wysokości 160-190 mld euro. Propozycja została jednogłośnie odrzucona: przez UE jako całość i poszczególne kraje, w tym Polskę.

"Myślę, że Unia Europejska jest w tej sprawie niewinna, choć wiem, że niektórzy polscy politycy obdzielali się już tymi nieistniejącymi, wirtualnymi pieniędzmi" - powiedział Sikorski dziennikarzom w kuluarach spotkania świata polityki, dyplomacji i biznesu "Brussels Forum". "Ja też mogę zaproponować 500 mld, tylko że z tego niewiele wyniknie - dodał. - Można rzucać sumami i się licytować, ale tego typu propozycje, żeby były poważne, muszą być przygotowane".

Zdaniem komentatorów, Guyrcsany od początku zdawał sobie sprawę, że jego "plan ratunkowy" jest nierealny; jego kategoryczne odrzucenie stało się natomiast okazją do przerzucenia - na krajowe potrzeby - części odpowiedzialności za fatalną sytuację gospodarczą Węgier na UE.

Sikorski wskazał, że to Międzynarodowy Fundusz Walutowy "jest instytucją, która ma najwięcej doświadczenia w pomaganiu krajom, które znalazły się w czasowych kłopotach". Na czwartkowo-piątkowym szczycie UE w Brukseli szefowie państw i rządów postanowili zasilić środki pomocowe MFW kwotą 75 mld euro - jako unijny wkład w podwojenie tych funduszy do 500 mld dolarów.

W listopadzie 2008 roku Węgry dostały już antykryzysowe wsparcie od MFW w wysokości 12,5 mld euro. W zatwierdzonym wówczas 20- miliardowym pakiecie pomocowym było też wsparcie UE (6,5 mld euro) i Banku Światowego (1 mld euro).


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj