Koniec zysków na walutach krajów wschodzących

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 lipca 2008, 09:31
Pięcioletni okres rosnącego zainteresowania walutami krajów wschodzących - takich jak Turcja czy Korea Południowa - dobiega do końca. Także te kraje zostały dotknięte spowolnieniem gospodarczym i muszą walczyć z inflacją - wynika z opracowania DWS Investments i Morgan Stanley.

Bloomberg, który zanalizował notowania walut 26 krajów wschodzących, wskazuje, że średni zysk na tych walutach wyniósł w minionym kwartale 0,96 proc., podczas gdy w pierwszym kwartale 2008 r. - na walutach krajów rozwijających się można było zarobić średnio 1,63 proc.

Jeszcze lepiej było w ubiegłym roku, gdy inwestycje w waluty krajów rozwijających się dały zysk 8,2 proc., a jeśli liczyć od 2003 r. - rocznie średnio 30 proc.

Te wzrosty to m.in. zasługa Słowacji i Polski. Na słowackiej koronie można było zarobić 94 proc. w ciągu minionych pięciu lat, a na złotym - 93 proc. To m.in. zasługa członkostwa w Unii Europejskiej.

Analiza Merrill Lynch wskazuje też, że po raz pierwszy od siedmiu lat inwestorzy są mniej zainteresowani akcjami na giełdach krajów rozwijających się niż akcjami amerykańskimi.

Waluty nowych gospodarek cieszą się mniejszą popularnością, bo np. indyjska rupia boryka się z inflacją przyspieszającą najbardziej od 13 lat.

DWS Investments wskazuje, że niektóre kraje mają słabsze banki centralne, które niewystarczająco aktywnie walczą z inflacją.

AL, Bloomberg

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj