Dobre dane z USA wsparły eurodolara

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 maja 2009, 16:33
Poniedziałkowa sesja na rynku złotego upłynęła pod znakiem stabilizacji kursu naszej waluty. Na niewielką zmienność na polskim rynku walutowym bez wątpienia wpłynął fakt, że nie pracowały dzisiaj banki w Londynie, ze względu na święto państwowe.

Złoty w pierwszych godzinach handlu tracił na wartości, głównie pod wpływem słabych prognoz makroekonomicznych dla polskiej gospodarki oraz w ślad za słabnącym eurodolarem. Kurs EUR/PLN ustanowił lokalne maksimum w okolicach 4,4200, natomiast kurs USD/PLN zwyżkował ponad poziom 3,3300. Negatywnie na kurs złotego wpłynęła publikacja prognoz makroekonomicznych Komisji Europejskiej, która szacuje, że polska gospodarka skurczy się o 1,4% w bieżącym roku. Raport KE bardzo negatywnie ocenia również sytuację w sektorze finansów publicznych w Polsce. Komisja szacuje, że w deficyt  fiskalny w 2009 roku oraz w 2010 roku wyniesie odpowiednio: 6,6% PKB  oraz 7,3% PKB, natomiast dług publiczny w 2010 r. zbliży się do granicy 60% PKB. Pomimo tak słabych prognoz deprecjacja złotego była jednak silnie ograniczona przez pozytywny sentyment, jaki panuje na światowych rynkach finansowych. Możliwe jednak, że i tym razem rynek z opóźnieniem zareaguje na dzisiejsze doniesienia, tym bardziej, że jak już wcześniej wspomniano, ze względu na Święto w Wielkiej Brytanii aktywność inwestorów w czasie sesji europejskiej była mniejsza niż zazwyczaj.

W ciągu dzisiejszej sesji europejskiej dolar zyskiwał na wartości w stosunku do euro, po tym jak na rynek napłynęły rozczarowujące dane o sprzedaży detalicznej w Niemczech w marcu. Po południu jednak kurs EUR/USD wrócił z powrotem ponad poziom 1,3300, co było efektem nadziei inwestorów związanych z publikacją danych z amerykańskiego rynku nieruchomości, jaka miała nastąpić o godzinie 16.00 czasu warszawskiego. Oczekiwania te nie zostały zawiedzione – dynamika podpisanych umów kupna domów w Stanach Zjednoczonych wzrosła w marcu o 3,3% m/m, wobec prognoz przewidujących brak zmiany w porównaniu z miesiącem poprzednim. Lepsze od przewidywań okazały się również wydatki na inwestycje budowlane – w marcu zwiększyły się one o 0,3% m/m, prognozowano natomiast ich spadek o 1,5%.

Joanna Pluta, Piotr Sałata, Departament Analiz DM TMS Brokers S.A.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj