Do końca tygodnia osłabienie złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 maja 2009, 16:39
Do końca tygodnia złoty może osłabić się do poziomu 4,45 za euro - uważają analitycy. Ich zdaniem, duży wpływ na rynek będą miały informacje z USA.

"W środę obserwujemy osłabienie złotego. Prawdopodobnie wynika ono z obaw co do stanu sektora finansowego w USA - spekulacje na temat konieczności dokapitalizowania Bank of America nie pomogły rynkom finansowym. Niepewność taka szkodzi rynkom akcji oraz rynkom podwyższonego ryzyka, czyli takim jak rynek złotego" - powiedział PAP Marek Rogalski z BOŚ. "Znacznie lepsze od prognoz szacunki ADP odnośnie rynku pracy w USA były pozytywne. Kierunek, w jakim podążą rynki, będzie można określić dopiero po poznaniu w czwartek szczegółowych wyliczeń z amerykańskich banków" - powiedział.

W środę prywatna firma ADP Employer Services opublikowała raport, z którego wynika, że w kwietniu w USA ubyło 491.000 miejsc pracy. "Jeśli do końca środowych notowań złoty pozostanie powyżej poziomu 4,40 za euro, to do końca tygodnia PLN może podążać w kierunku kolejnego poziomu 4,45. Nie jest to jednak odwrócenie ostatniej tendencji do umacniania złotego, tylko wynik nastrojów na rynkach" - dodał Rogalski.

Udana sprzedaż obligacji

"Środowy przetarg zamiany obligacji można zaliczyć do udanych. Zainteresowanie było dość duże, a rentowności i ceny zbliżone do rynkowych" - powiedział PAP Marek Stypułkowski z Raiffeisen Banku.

Ministerstwo Finansów sprzedało na środowej aukcji zamiany obligacje za 3.270,939 mln zł, a odkupiło papiery o wartości 3.227,965 mln zł. "Informacje płynące ze strony przedstawicieli rządu i komisji europejskiej sugerują, że MF może chcieć pozyskać z rynku większą ilość pieniędzy niż pierwotnie planowano. Jednak z uwagi na dobre nastroje otoczenia oraz powoli wracający apetyt na ryzyko, doniesienia te nie powinny w dużym stopniu zaszkodzić rynkowi długu" - dodał.

Michał Boni, minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów poinformował w środę, że w pierwszym kwartale wzrost PKB wyniesie ok. 1 proc., a w całym 2009 roku PKB Polski będzie dodatni. Komisja Europejska opublikowała w poniedziałek wiosenne prognozy gospodarcze, z których wynika, że Polskę w 2009 czeka spadek PKB o 1,4 proc. oraz wzrost deficytu finansów publicznych do 6,6 proc. PKB.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj