"Odbyłem długą rozmowę z premierem Putinem, który powiedział mi o spodziewanych kłopotach z płatnościami Ukrainy za gaz a także, że Ukraina wystąpiła o wsparcie" - powiedział dziennikarzom Barroso.

Szef KE dodał, że odpowiedział Putinowi, iż "biorąc pod uwagę wielkość budżetu UE, taka pomoc jest trudna czy wręcz niemożliwa". Zapewnił natomiast, iż obiecał poruszyć kwestię na szczycie UE, by przedyskutować "możliwości działania".

"Ale to przede wszystkim problem dwustronny między Rosją a Ukrainą" - podkreślił Barroso.

"Najważniejsze jest by uniknąć kryzysu z początku roku", kiedy Rosja wstrzymała dostawy gazu na Ukrainę i kilku państw Europy - powiedział szef Komisji Europejskiej.

Reklama

Rzecznik KE ds. energii Ferran Tarradellas Espuny powiedział wcześniej w piątek, że ukraińsko-rosyjskiemu problemowi gazowemu będzie poświęcone spotkanie tzw. gazowej grupy koordynacyjnej ekspertów państw UE 18 czerwca. Zapewnił też, że KE w każdej chwili może wysłać na granicę Ukrainy z Rosją obserwatorów, by kontrolowali przepływ gazu.

Od kilku dni Rosja straszy wizją nowego konfliktu gazowego z Ukrainą. W czasie poprzedniego, na początku roku, na skutek konfliktu o ceny rosyjskiego gazu dla Ukrainy i o wysokości opłat, które Kijów pobiera za tranzyt rosyjskiego surowca do Europy, Moskwa wstrzymała dostawy dla Ukrainy, a potem dla odbiorców w kilku państwach Europy.

Szef rosyjskiego koncernu Gazprom Aleksiej Miller powiedział w czwartek, że kolejnego kryzysu gazowego można jeszcze uniknąć, jeśli UE i Rosja wspólnie zaangażują się by mu zapobiec.

Zdaniem Rosji, ukraińska kompania paliwowa Naftohaz nie ma środków na zakup od Rosji gazu, by napełnić nim zbiorniki z myślą o zimie.

Prócz dostaw na bieżące potrzeby Ukraina, która sprowadza gaz z Rosji, powinna kupić i wtłoczyć do podziemnych zbiorników około 21 mld metrów sześciennych gazu za ok. 4,8 mld dolarów. Władze w Kijowie zwróciły się do Rosji o kredyt m.in. na ten cel, ale Moskwa odmówiła.

Zimą, kiedy jest duże bieżące zużycie gazu, surowiec ze zbiorników umożliwia Ukrainie zaspokajać nagłe potrzeby i utrzymywać odpowiednie ciśnienie w gazociągach tranzytowych biegnących do państw UE.

W zeszłym tygodniu prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew powiedział na szczycie UE-Rosja w Chabarowsku, że Moskwa "jest gotowa pomóc państwu ukraińskiemu", ale chciałaby, "aby znaczną część tej pracy wzięła na siebie Unia Europejska".