Geithner wezwie Pekin do zacieśnienia współpracy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 czerwca 2009, 07:12
Amerykański sekretarz skarbu Timothy Geithner, który w niedzielę przyleciał do Pekinu, wezwie w swym poniedziałkowym wystąpieniu do zacieśnienia współpracy gospodarczej między USA a Chinami - poinformowała agencja AP.

Geithner przyjechał do Pekinu na dwa dni, by spotkać się z najwyższej rangi chińskimi politykami. Jego zamierzeniem jest - jak powiedział dziennikarzom - doprowadzić do wzmocnienia relacji gospodarczych USA z Pekinem. "Chcielibyśmy zbudować takie stosunki z Chinami, jak te, które przez kilka ostatnich dekad zbudowaliśmy z grupą G7" (USA, Japonia, Niemcy, Wlk.Brytania, Francja, Włochy i Kanada) - podkreślił amerykański minister finansów.

Podczas swej pierwszej podróży do Chin w charakterze sekretarza skarbu, Geihtner ma - po latach konfliktów i sporów handlowych - poprawić stosunki łączące Waszyngton i Pekin.

Konflikty te związane są z rekordowym amerykańskim deficytem w obrotach handlowych z Chinami. Krytycy polityki gospodarczej Pekinu twierdzą, że przyczynił się on do utraty milionów miejsc pracy w amerykańskim przemyśle.

Ale Chiny są największym na świecie wierzycielem USA i posiadają amerykańskie skarbowe papiery wartościowe na sumę 768 mld dol.

Ponadto Stany Zjednoczone liczą na pomoc Chin w rozwiązaniu konfliktu z Koreą Płn., zaognionego ostatnio przez Phenian, który przeprowadził test nuklearny i testował też rakiety balistyczne różnego zasięgu.

Chiny, których populacja sięga 1,3 mld, są trzecią największą gospodarką świata po USA i Japonii. Według Geithnera, ten nowy status Chin powinien znaleźć odzwierciedlenie we wpływach, jakie Pekin winien uzyskać w takich instytucjach jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF).

"Zdecydowani jesteśmy zreformować międzynarodowy system i w naszym najlepiej pojętym interesie jest pozwolić Chinom wziąć udział w tym procesie" - powiedział amerykański sekretarz skarbu.

W poniedziałek Geithner wygłosi przemówienie na Uniwersytecie Pekińskim. Mówił będzie o światowej gospodarce oraz stosunkach amerykańsko-chińskich.

Jako student Geithner spędził dwukrotnie letnie wakacje na tym uniwersytecie, ucząc się mandaryńskiego. Przed podróżą, podczas spotkania z azjatyckimi dziennikarzami, sekretarz skarbu powiedział, że z Chinami łączy go "wieloletnie, prywatne zainteresowanie" tym krajem. Podkreślił jednak, że nie mówi płynnie po mandaryńsku (urzędowy język Chin, oparty na dialekcie pekińskim), choć "długo i pracowicie go studiował".

Pekin, który swe ogromne nadwyżki w obrotach handlowych z USA zamienił na największy na świecie pakiet amerykańskich papierów dłużnych, wyraził ostatnio zaniepokojenie brakiem determinacji rządu USA do ograniczenia deficytu budżetowego.

Według prognoz administracji prezydenta Baracka Obamy tegoroczny deficyt sięgnie rekordowej sumy 1,84 bln dolarów. Geithner powiedział jednak dziennikarzom, że gabinet Obamy ma efektywny program redukcji budżetu, który wprowadzi w życie, gdy gospodarka podniesie się z zastoju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj