Akcyza podbiła inflację w lipcu, podrożały papierosy i paliwa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 sierpnia 2009, 07:11
Akcyza podbiła inflację w lipcu, podrożały papierosy i paliwa
ST
Inflacja w lipcu wzrosła do 3,6 proc. z 3,5 proc. w czerwcu. Analitycy są zaskoczeni – spodziewali się spadku wskaźnika. Analitycy i Ministerstwo Finansów nie doszacowali poziomu inflacji w lipcu w swoich prognozach. Średnia z oczekiwań analityków 13 dużych polskich banków wynosiła 3,4 proc., a ministerstwa – 3,5 proc.

Informacje o polskiej gospodarce w serwisie Forsal.pl

Wskaźnik wzrostu cen jest wyższy przede wszystkim ze względu na wzrost cen wyrobów alkoholowych i tytoniowych. W ciągu miesiąca podrożały one o 2,7 proc. W skali roku podwyżka wyniosła aż 12,1 proc. Przyczyna takiego stanu rzeczy to wzrost akcyzy na wyroby tytoniowe. GUS oszacował, że podrożały one przez to o 7 proc.

Drugi powód wyższej inflacji to drogie paliwa. Ich ceny wzrosły w lipcu o 4,1 proc. – W pozostałych kategoriach ceny kształtowały się zgodnie z oczekiwaniami. Potaniała żywność, co jest zjawiskiem sezonowym – ocenia Marta Petka-Zagajewska z Raiffeisen Banku. Choć inflacja w lipcu nieoczekiwanie wzrosła, to eksperci nadal utrzymują prognozy jej spadku w kolejnych miesiącach.

– To polityka podatkowa państwa zaważyła na wzroście lipcowej inflacji, a nie procesy w gospodarce. Jeszcze w sierpniu wskaźnik może wynieść 3,6 proc, w następnych miesiącach powinien jednak spaść do 3,2 proc. Wzrośnie pod koniec roku ze względu na efekt bazy – mówi ekonomistka Raiffeisen Banku. Podobnego zdania jest Piotr Pękoś z Banku BPH. – Zwyżka inflacji w lipcu jest jedynie tymczasowa i w kolejnych miesiącach na fali spowolnienia gospodarczego dynamika CPI będzie się powoli obniżać do około 3,3 proc. na jesieni. Większe spadki nastąpią dopiero w przyszłym roku – ocenia analityk Banku BPH.

Jego zdaniem wyższa inflacja w lipcu to argument dla utrzymania w sierpniu stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie. Marta Petka dodaje, że w ogóle szanse na jakieś obniżki w tym roku są coraz mniejsze. – Taki nieoczekiwany wzrost inflacji ponad dopuszczalne pasmo odchyleń od celu inflacyjnego NBP – czyli ponad 3,5 proc. – zawsze robi na Radzie Polityki Pieniężnej duże wrażenie. To będzie istotny argument jastrzębich członków rady. Szanse na obniżkę stóp w sierpniu są praktycznie zerowe. Coraz mniej prawdopodobna jest jakakolwiek redukcja stóp – mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj