Unia Europejska apeluje do USA o ograniczenie premii bankowców, a do
Chin i Indii o finansowanie walki ze zmianą klimatu - pisze piątkowa Rzeczpospolita. Na wczorajszym
nadzwyczajnym szczycie UE z udziałem premiera Donalda Tuska uzgodniono
wspólne stanowisko na spotkanie potęg gospodarczych G20, który odbędzie
się za tydzień w amerykańskim Pittsburghu.
Unia chce wyraźnych regulacji dotyczących tzw. bonusów w bankowości. – Już wystarczy. Nie będzie powrotu do kultury premii wypłacanych za krótkoterminowe zyski – oświadczył Fredrik Reinfeldt, szwedzki premier, który kieruje w tym półroczu Unią Europejską.
Ograniczenia premii, których wielkim zwolennikiem był od początku prezydent Nicolas Sarkozy, zyskały poparcie wszystkich państw Unii. Sprawa ma wymiar etyczny – chodzi o to, by menedżerowie banków, które podatnicy wsparli miliardami euro w czasie kryzysu, nie wypłacali sobie nadmiernych gratyfikacji. Unia proponuje, by premie były proporcjonalne do zysków banku lub funduszu płac.
Więcej w "Rzeczpospolitej".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Tematy: finanse
Zobacz
|
