Dziwny przypadek kursu spółki Pronox, czyli KNF może się wykazać

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 września 2009, 05:00
Tomasz Świderek
Tomasz Świderek/DGP
Dwa razy bardzo silnie wzrosła na warszawskiej giełdzie dzień po dniu w ubiegłym tygodniu cena akcji Pronox Technology. Raz z pozoru bez powodu.

Za drugim razem powód już był. Z kolei za Atlantykiem cenę akcji Palm podbijały pogłoski o przejęciu przez Nokię i zakupy akcji przez członków zarządu.

Historia kursu Pronox Technology powinna skłonić do wytężonej pracy Komisję Nadzoru Finansowego. Środowa zwyżka kursu – o 31,9 proc. – przeżywającego kłopoty dystrybutora sprzętu komputerowego i producenta telewizorów nie miała w zasadzie żadnych przyczyn. No, może poza jedną. W czwartek rano spółka poinformowała o podpisaniu listu intencyjnego z Centrozapem. A treść listu jest elektryzująca: Centrozap ma zainwestować w Pronox 50 mln zł. Ma to pozwolić na restrukturyzację dystrybutora komputerów. W czwartek kurs skoczył o 51,7 proc.

Nim na rynek trafiła informacja mająca wpływ na kurs akcji, w środę w nocy Pronox poinformował, że dostał wezwanie do sądu na piątek celem zapoznania się z opinią biegłego, wysłuchania dłużnika i dokonania wyboru ścieżki upadłości spółki. O otwarcie postępowania upadłościowego z możliwością zawarcia układu zarząd Pronoksu wystąpił w końcu maja. Także w środę w nocy Pronox poinformował o ustąpieniu prezesa, a przy okazji największego akcjonariusza spółki, i powołaniu na stanowisko szefa spółki prezesa Centrozapu.

Także w ubiegłym tygodniu sporo działo się na rynku akcji Palm, producenta smartphone’ów. Rynek spekulował, że borykająca się z kłopotami finansowymi amerykańska firma zostanie przejęta przez Nokię, największego światowego producenta komórek. Inwestorzy i analitycy uznali, że ta fuzja ma sens. Czekając na oficjalne potwierdzenie lub dementi pogłosek zastanawiano się nad wysokością premii, jaką Nokia może zapłacić. Najostrożniejsze szacunki mówiły o 25 proc. w stosunku do ceny rynkowej. A internetowe serwisy wyspecjalizowane w analizowaniu, co robią szefowie firm donosiły, że władze Palm kupują akcje, płacąc po 16,25 dolara za każdą. W marcu też kupowali, ale wtedy akcja Palm kosztowała 6 dolarów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj