Wraca koniunktura w branży informatycznej

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
7 grudnia 2009, 03:00
Rynek rusza – mówią przedstawiciele branży IT: producenci półprzewodników, komputerów i oprogramowania oraz firmy zajmujące się usługami wdrożeniowymi. Wiele firm już może się pochwalić liczbą zleceń na przyszły rok, dzięki którym przychody znowu wzrosną nawet o 15–20 proc.

 Ten rok dla całego sektora zakończy się bowiem spadkiem.

Wzrost dzięki polskim firmom

– W I półroczu nastąpiło zamrożenie inwestycji w IT przez sektor finansowy, szczególnie wśród banków. Ale ma to charakter przejściowy. Teraz zacznie się wzrost, ale jest to proces powolnego wychodzenia z recesji. Obserwujemy ożywienie wśród naszych kontrahentów. To powinno pozytywnie przełożyć się na nasze wyniki w IV kwartale tego roku oraz I kwartale roku przyszłego – mówi Paweł Kozyra, rzecznik prasowy Comarchu, jednej z największych polskich spółek informatycznych.

>>> Czytaj także: Branża IT skazana jest tylko na mężczyzn

Zdaniem Comarchu, wzrost napędzą przede wszystkim polskie firmy, które mają wolne środki, w przeciwieństwie do zagranicznych koncernów. – Zagraniczne firmy są niesamowicie zadłużone, wiele z nich ma problem z wyjściem z długów. Polski przedsiębiorca myśli, w co inwestować. Międzynarodowe korporacje będą nam ciążyć. Polski sektor IT będzie się rozwijać, bo polskie firmy mają gotówkę – dodaje. – Nastroje wśród potencjalnych klientów znów się stabilizują – ocenia sytuację na rynku Marcin Ciesielski, członek zarządu Outbox, jednej z największych na rynku firm zajmujących się wdrożeniami systemów CRM (systemy zarządzania relacjami z klientami).

Outbox, która wśród klientów ma m.in. Grupę Telekomunikacji Polskiej, PTK Centertel, ale także France Telecom, brytyjski O2, czy Hawaiian Telcom, niedawno pozyskała jako klienta Netię. Teraz firma prowadzi rozmowy z siedmioma potencjalnymi klientami. – Czterech jest z Polski, z branży telekomunikacyjnej i finansowej, dwie z zagranicy – ujawnia Marcin Ciesielski.

Konieczne inwestycje w IT

Oznaki ożywienia widzą też międzynarodowe koncerny, takie jak np. Intel. – Rynek rusza. Nasze bardzo dobre wyniki za III kwartał świadczą o tym, że po stronie producentów komputerów jest duży optymizm i przygotowywali się do wzrostu sprzedaży w IV kwartale 2009 r. i w 2010 roku. Ale to nie znaczy, że 2010 rok będzie w branży tak dobry, jak rekordowe lata 2007–2008. Sądzimy, że rynek będzie bardziej przewidywalny niż w tym roku, że będzie się rozwijał. Popyt na komputery ze strony konsumentów jest stały. W 2010 roku spodziewamy się wzrostu zamówień ze strony sektora publicznego i firm – mówił w listopadowym wywiadzie na DGP Tomasz Klekowski, dyrektor Intela na Europę Środkową i Wschodnią.

– Kryzys rozdmuchany medialnie straszył i wiele projektów zostało odsuniętych na lepsze czasy. Ale taka sytuacja nie może trwać długo – uważa Magdalena Taczanowska, prezes S&T Services Polska, oddziału światowej firmy zajmującej się wdrażaniem systemów informatycznych. Jej zdaniem, firmy są teraz uzależnione od technologii i jeśli chcą walczyć z konkurencją, nie mogą sobie pozwolić na niedoinwestowanie w informatykę.

Rynek czekają przejęcia

Firmy liczą na większą liczbę zamówień z sektora telekomunikacyjnego, ale przede wszystkim finansowego. Wszyscy podkreślają również, że silnym impulsem dla rozwoju polskiego rynku mógłby być sektor publiczny. – Ale to wciąż pozostaje w kategorii nadziei branży, bo skala zamówień w tym zakresie wciąż pozostawia wiele do życzenia – dodaje Paweł Olszynka, szef zespołu analiz IT i Telekomunikacji firmy badawczej PMR. Wiara w segment publiczny sektora informatycznego jednak nie słabnie, a najwięksi rynkowi gracze przygotowują się do podboju tego rynku. Na przykład za pomocą przejęć. Asseco Poland, największa polska spółka sektora IT, sfinalizowała kilka dni temu transakcję zakupu gdańskiej spółki Otago, specjalizującej się w tworzeniu i wdrażaniu oprogramowania wspomagającego pracę urzędów administracji. Za 95 proc. udziałów Asseco zapłaciło 26 mln zł.

Okazji do przejęć szukają też mniejsze polskie firmy. Chcący poszerzyć zakres działalności firma Outbox przygląda się kilku firmom na rynku polskim, w tym notowanym na NewConnect, ale także w innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej. – Na oku mamy sześć, siedem firm, ale przejąć chcielibyśmy dwie, może trzy. Na zakupy mamy od 5 do 7 mln zł z własnych środków – mówi Marcin Ciesielski.

i02_2009_238_166_002a_001_138417.jpg
Nastroje w branży IT
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj