Rokita: 10 lat antystrategii lizbońskiej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 marca 2010, 20:17
U progu wiosny 2010 miało być europejskie święto. Po 10-letnim wysiłku Unia Europejska miała dogonić (a nawet przegonić) świat, gdy idzie o postęp i nowoczesność. „Najbardziej konkurencyjna gospodarka oparta na wiedzy w skali globu”– taki cel wytyczyli europejscy przywódcy przed dziesięciu laty podczas szczytu w Lizbonie.

Nauka, innowacje, uniwersytety, rozwój – w ciągu upływającej dekady to było najważniejsze wspólne europejskie przedsięwzięcie. Rządy wyznaczyły specjalnych ministrów do roli krajowych „Mr. Lisbona”, mających troszczyć się każdego dnia o te cele. I choć niektórzy kręcili nosami, iż wszystko to mogą się okazać pobożne życzenia, w Europie zapanował wtedy urzędowy i absolutnie obowiązujący entuzjazm innowacyjności.

W ciągu 10 lat Europa nie tylko nie zbliżyła się w innowacyjnym pościgu do Ameryki, ale uciekła nam także po drodze Azja. Owszem, Europa wysupłała w tym czasie resztki swoich zasobów, ale nie na innowacje i rozwój, ale na bardziej lub mniej protekcjonistyczne starania o własne banki, fabryki samochodów i lawinowo rosnące dopłaty do systemów emerytalnych. Gdy zaś idzie o przedsięwzięcia wspólne – nie była w stanie wyzwolić się z narastających dopłat rolnych, przyczyniając się do astronomicznego wzrostu cen żywności, większego głodu na świecie i ekologicznych zniszczeń wywołanych presją na wzrost wydajności produkcji rolnej. Ogłaszane obecnie pokryzysowe plany redukcji krajowych deficytów finansowych każą patrzeć sceptycznie nie tylko na przyszłość europejskiej nauki i technologii. Skłaniają nawet do sceptycyzmu, gdy idzie o europejską zdolność utrzymania obecnego wysiłku modernizacji dróg, kolei czy infrastruktury energetycznej. Właśnie brytyjska królowa w imieniu swego rządu ogłosiła na Wyspach czteroletni plan zaciskania pasa.

Pełna opinia Jana Rokity: 10 lat antystrategii lizbońskiej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj