BIEC: Nie należy się spodziewać spadku inflacji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 lutego 2011, 09:00
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI). Źródło: Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI). Źródło: Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC)./Inne
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ruchy cen towarów i usług konsumpcyjnych w lutym 2011 niewiele zmienił się w stosunku do wartości sprzed miesiąca – czytamy w dokumencie przygotowanym przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).

„W ciągu całego ubiegłego roku wskaźnik wykazywał zdecydowaną i silną tendencję do wzrostu. Ostatnie miesiące przyniosły lekkie wyhamowanie. Może ono mieć jednak charakter krótkotrwały wobec bardzo silnych oczekiwań producentów co do wzrostu cen w najbliższej przyszłości oraz niekorzystnego działania czynników zewnętrznych” – pisze Maria Drozdowicz z BIEC.

Jak dodaje analityczka, wzrost cen żywności oraz pozostałych surowców na światowych rynkach stał się obecnie poważnym zagrożeniem dla wielu gospodarek, przyczyniając się do wzrostu inflacji. Wskaźnik hurtowych cen żywności FAO osiągnął najwyższy poziom od 1990 roku, zaś cena ropy przekroczyła 100 dolarów za baryłkę.

Wedle raportu, nie należy się spodziewać spadku inflacji w 2011 roku.

Wzrostowi Wskaźnika Przyszłej Inflacji najsilniej sprzyjała wyjątkowo silna tendencja do podnoszenia cen u producentów od początku ubiegłego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj