Tarnawa: Rynek czeka na dane o inflacji bazowej za marzec

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
20 kwietnia 2011, 11:47
Łukasz Tarnawa, Główny Ekonomista PKO Banku Polskiego
Łukasz Tarnawa, Główny Ekonomista PKO Banku Polskiego/Inne
Dziś o 14 poznamy informacje o inflacji bazowej w marcu (CPI po wyłączeniu nośników energii i żywności). Prognozujemy wzrost do poziomu 2,0% r/r wobec 1,7% r/r w lutym.

Przyspieszenie wskaźnika wynika z silniejszych od ubiegłorocznych wzrostów cen w większości kategoriach, w tym w szczególności w grupie odzież i obuwie. Jedyną kategorią ograniczającą skalę wzrostu wskaźnika były napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe, gdzie dzięki wysokiej bazie odniesienia doszło do spadku rocznej dynamiki cen. W perspektywie średniookresowej oczekujemy stopniowego wzrostu inflacji bazowej netto, która zgodnie z naszymi szacunkami osiągnie poziom celu inflacyjnego NBP (2,5% r/r) pod koniec roku.

Wczoraj na rynek napłynęły dane dotyczące dynamiki produkcji przemysłowej i inflacji producentów (PPI). Wartość produkcji sprzedanej przemysłu w marcu wzrosła o 7,0% r/r, wobec wzrostu w lutym o 10,7% r/r. Po oczyszczeniu danych z efektów sezonowych dynamika produkcji wyniosła 5,3% r/r oraz -0,4% m/m. Jednocześnie produkcja budowlano-montażowa wzrosła w marcu o 24,2% r/r, wobec wzrostu w lutym o 23% r/r. Natomiast wskaźnik PPI wzrósł do 9,3% r/r z 7,5% r/r w lutym.

Opublikowane dane dotyczące produkcji sprzedanej przemysłu okazały się zbliżone do naszych oczekiwań (7,6% r/r) oraz niższe wobec prognoz rynkowych (9,7% r/r wg mediany ankiety Parkietu). Tempo wzrostu produkcji nie zaskoczyło, jednak struktura danych wskazuje na słabszą – wobec naszej oceny – sytuację gospodarki w marcu. Nie sądzimy, aby słabsze dane marcowe miały związek z okresowym wyhamowaniem produkcji w związku z wydarzeniami w Japonii (skutkującymi ograniczeniem popytu zewnętrznego), gdyż w takiej sytuacji dynamika produkcji po oczyszczeniu z wahań sezonowych powinna kształtować się na wyższym poziomie. Jednocześnie systematyczne osłabienie dynamiki produkcji w kategoriach o dominującym udziale produkcji na eksport obserwujemy już od końca ub.r.

To co niepokoi to fakt, że w 12 działach produkcji tj. ok. 1/3 wszystkich działów, odnotowano w marcu spadek produkcji w skali roku (wobec 8 w lutym) – i to jest niepokojąco wysoka liczba, jak na gospodarkę w fazie stabilnego ożywienia. Poza tym, wynik na poziomie 7% został osiągnięty przy wciąż dość mocnym wzroście kategorii mocno powiązanych z produkcją dla budownictwa, co także może mieć charakter jedynie okresowy (i wpływać na utrzymanie sporych różnic pomiędzy wskaźnikiem nieoczyszczonym i oczyszczonym z wahań sezonowych). Według danych marcowych aktywność gospodarki w I kw. była jednak nieco mocniej wspierana przez szybsze tempo wzrostu w budownictwie, co jest zapewne w dalszym ciągu efektem niskiej bazy odniesienia sprzed roku (efekt niekorzystnych warunków atmosferycznych).

Słabsze dane dot. produkcji przemysłowej, jednocześnie silniejsze dot. produkcji budowlano-montażowej wskazują w dalszym ciągu na wzrost gospodarczy w okolicach 4,0% r/r w I kw. (przy symetrycznym bilansie ryzyk dla tej prognozy), stąd ważne dla prognozy będą jeszcze publikowane dane dot. sprzedaży detalicznej w marcu oraz handlu zagranicznego. W II kw. oczekujemy utrzymania niższej dynamiki produkcji przemysłowej: w kwietniu wpływ jednego dnia roboczego mniej może ograniczyć pozytywny efekt dla produkcji z tytułu niższej bazy odniesienia sprzed roku (skutek żałoby narodowej w kwietniu 2010), od maja rozpoczną się natomiast ponownie bardzo wysokie bazy odniesienia sprzed roku kiedy odnotowano bardzo silne wzrosty produkcji dzięki gwałtownemu przyspieszeniu produkcji telewizorów (bardzo silny wpływ na dynamikę produkcji ogółem). Jednocześnie gdyby (czego nie oczekujemy w bazowym scenariuszu) utrzymała się tak niekorzystna tendencja w zakresie kategorii produkujących na eksport dynamika produkcji mogłaby obniżyć się nawet w kierunku 5,0% r/r.

Jeśli chodzi o ceny produkcji sprzedanej przemysłu, to dane ukształtowały się powyżej oczekiwań naszych (8,3% r/r) oraz powyżej prognoz rynkowych (8,2% r/r wg mediany średniej Parkietu). Silniejszy miesięczny wzrost cen wobec oczekiwań wynikał z bardzo wysokiego wzrostu cen w przetwórstwie przemysłowym. W marcu najsilniejszy wzrost cen odnotowano w produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej na poziomie 8,5%, co przy wzroście cen paliw w hurcie o ok. 6,6% m/m, musiało wiązać się również z wysokimi podwyżkami cen koksu (tu zakładaliśmy tylko nieznaczne wzrosty). Ponadto w marcu znacznie silniej niż przed miesiącem (oraz silniej wobec naszych szacunków) wzrosły ceny w większości działach przetwórstwa przemysłu produkujących głównie na rynek krajowy, przy niewielkim wzroście cen w kategoriach związanych z produkcją na eksport, co wynika z coraz silniej rosnących kosztów produkcji w efekcie drożejących surowców. Dodatkowym czynnikiem stymulującym przyspieszenie dynamiki cen producentów była korekta w górę wskaźnika za luty. Zgodnie z oczekiwaniami spadły ceny w sekcji górnictwo i wydobywanie głównie w efekcie spadku cen miedzi na rynkach światowych (w USD). Biorąc pod uwagę zachowanie tendencji obserwowanych w I połowie kwietnia na rynku paliw, miedzi, kursu złotego oczekujemy spadku inflacji cen producenta w kwietniu do poziomu ok. 8,5% r/r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj