Chiny tworzą tor przeszkód dla globalnych fuzji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 sierpnia 2011, 03:55
Ludowy Bank Chin. Fot. yuyangc / Shutterstock.com
Ludowy Bank Chin. Fot. yuyangc / Shutterstock.com /ShutterStock
Kiedy chińskie prawo antymonopolowe weszło w życie, pojawiły się obawy, że Pekin będzie używał go jako formalnej przykrywki dla protekcjonizmu. Mimo, że najgorsze z tych przypuszczeń się ziściły, inwestorzy zdają sobie sprawę, że będzie ono przeszkodą dla fuzji i zakupów kolejnych firm, nie tylko w Chinach ale i na całym świecie.

Kiedy Pekin zaakceptował fuzję rosyjskich kopalni potasowych Uralkali oraz Silvnit w czerwcu, zażądał aby nowa firma przystosowała się do ustanowionych wcześniej konwencji cenowych. Gdyby tak się nie stało, Chiny zagroziły, że nałożą na firmę odpowiednie kary. To już siódmy raz, kiedy chińskie ministerstwo handlu narzuciło warunki fuzji, która odbyła się poza granicami Chin.

Specjaliści od prawa antymonopolowego mówią, że warunki narzucone przez Chiny stanowią zagrożenie dla wszystkich. Azjatycki tygrys robi wszystko, aby ochronić własne firmy przed możliwym wpływem światowych fuzji.

>>> Czytaj też: Chińskie władze zakazują mediom informowania o wypadku kolejowym

Dla firm zagranicznych oznacza to, że aby uporać się z chińskim reżimem antymonopolowym, muszą przygotować dokumenty, które rozwieją wątpliwości Chińczyków. Według Petera Wanga z Jones Day w Szanghaju wiele firm, które składały wnioski do organów antymonopolowych, odkładało  problem ewentualnych roszczeń Chin na później. 

Znakiem tego, że chińskie urzędy antymonopolowe są już traktowane bardziej poważnie, jest podpisane w ubiegłym tygodniu przez chińskie oraz amerykańskie agencje antymonopolowe memorandum, które ma poprawić ich wzajemne stosunki. 

Jednak szczegóły są bardziej niepokojące. Chińskie ministerstwo handlu musi wprowadzić zasady dla krajowych fuzji. Prawnicy twierdzą, że wielu wypadkach ogromne  państwowe firmy nie zawiadamiają urzędów antymonopolowych o przeprowadzanych fuzjach, a ministerstwo przymyka na to oko. Nawet jeśli zagraniczne fuzje  otrzymują bezwarunkową akceptację, to ich recenzja ogromnie się wydłuża.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj