Na rynku SPW nastroje inwestorom popsuły wypowiedzi dwóch przedstawicieli RPP: prezesa NBP Marka Belki i członka Rady Andrzeja Bratkowskiego, co znalazło negatywne przełożenie na ceny obligacji.

Pierwszy wypowiadał się Bratkowski. Jego zdaniem ze względu na utrzymującą się dużą niepewność na rynkach globalnych do końca pierwszego kwartału 2012 roku stopy mogą pozostać bez zmian. Co więcej, nawet skala spowolnienia tempa wzrostu polskiej gospodarki nie daje powodów, by sygnalizować możliwość obniżek stóp - co wyceniać zaczyna już rynek kontraktów terminowych. Zdaniem Bratkowskiego przez dwa-trzy kwartały politykę Rady będzie można określić mianem „wait and see”. Kolejne decyzje będą zależały od rozwoju sytuacji, ale według obecnego stanu bardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się zaostrzenie polityki monetarnej. Bratkowski uważa bowiem, że inflacja może nadal stanowić problem i w przyszłym roku tempo spadku cen może być wolniejsze niż wynika to z ostatniej projekcji inflacyjnej banku centralnego.

Nieco później, w podobnym tonie, wypowiadał się też Marek Belka. Prezes NBP nie wskazywał jednak bezpośrednio na kierunek zmian polityki Rady w dłuższym terminie. W rozmowie z portalem, Obserwatorfinansowy.pl podkreślił jedynie, iż obecnie nie jest jeszcze czas, by myśleć o początku cyklu obniżek stóp procentowych. Jednocześnie zwrócił jednak uwagę, że „zapał” do podnoszenia stóp jest obecnie znacznie niższy niż w pierwszej połowie roku. Zdaniem Belki, obecny bilans ryzyk inflacyjnych zmienia się na korzyść niższej presji cenowej i za rok inflacja powróci do celu na poziomie 2,5% r/r. Prezes NBP podkreślił też, że wzrost PKB w Polsce o 3,2% w 2012 roku (jak szacuje Instytut Ekonomiczny NBP) nie będzie można uznać, jako „dramatycznie silne spowolnienie”.

Po południu dodatkowo opublikowany został protokół z lipcowego posiedzenia RPP. Praktycznie płynące z niego informacje potwierdziły wcześniejsze opinie wyrażane przez Marka Belkę i Andrzeja Bratkowskiego.

Wysokie ceny obligacji i jastrzębie przesłanie RPP przyczyniły się do realizacji zysków przez część inwestorów. Krzywa rentowności podniosła się na dłuższym końcu o 6-7 pb.

Reklama
Źródło nieznane

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.