Mech: Koniec tygodnia zdecydowanie należy do euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 października 2011, 17:39
W piątek obserwujemy wyraźne umocnienie się wspólnej waluty względem dolara amerykańskiego. Dobry wpływ na euro może wywierać zaplanowany na weekend szczyt G20 na którym ma zostać poruszona kwestia zażegnania kryzysu w strefie euro. Ma również nastąpić oficjalne zatwierdzenie redukcji długu Grecji na poziomie 50 proc.

Duży optymizm towarzyszący spotkaniu się we Francji ministrów największych gospodarek świata nie zdołały przerwać słabsze wieści z terytorium Europy dotyczące kolejnych obniżek wiarygodności kredytowej banków zarówno tych w Hiszpanii jak i w Wielkiej Brytanii. Agencja raitingowa Standard&Poor obniżyła raiting Madrytowi ze względu na rosnący dług publiczny oraz stagnację gospodarczą. Z kolei agencja Fitch Raitings ucięła wiarygodność kredytową bankom na wyspach. Te wiadomości nie wpłynęły jednak na rynek walutowy ze względu na duże nadzieje związane z weekendowym posiedzeniem. Dodatkowo pozytywnym akcentem okazało się finalne zatwierdzenie przez Słowację umocnienia Europejskiego Funduszu Stabilności. Dobry nastrój i pokładane nadzieje umocniły na dzisiejszej sesji wspólną walutę w stosunku do innych najważniejszych na świecie. Para EURUSD o godzinie 16.30 notuje 1.3873. Na koniec poniedziałkowej sesji zanotowała 1.3634, a dzisiejsze maksimum wynosi 1.3893. Wybicie górnego ekstremum otwierałoby drogę w kierunku ostatniego lokalnego szczytu 1.3936 z dnia 15 września.

Cały ten tydzień przeplata się wiadomościami związanymi z Atenami i planami rozwiązania tej kwestii. W pierwszej części tygodnia pojawiły się informacje usprawiedliwiające brak aktywności Grecji w przeprowadzaniu reform – za przyczynę podano recesję, a tak przynajmniej twierdzi „wielka trójka” o czym pisałem w poprzednich komentarzach. Bardziej wiarygodnie brzmiała kanclerz Niemiec Angela Merkel, która zapowiadała rekapitalizację europejskich banków i razem z prezydentem Francji zaprzeczała o ewentualnym rozpadzie strefy euro. Jak dotąd pada dużo słów bez pokrycia, a mimo to rynek walutowy wciąż reaguje optymistycznie na takie informacje. Nie możemy narzekać biorąc pod uwagę rynek krajowy – polski złoty dobrze wykorzystuje obecną sytuację i zyskuje na wartości względem ważniejszych walut na świecie. Para EURPLN dzisiaj o godzinie 16.45 odnotowuje 4.2917. Podczas gdy na zakończeniu poniedziałkowej sesji zanotowała 4.3060. Dzisiejsze minimum wynosi 4.2844 i jego przebicie dałoby szansę na wyrównanie wczorajszego dołka.

W przyszłym tygodniu poznamy więcej danych makroekonomicznych dla Polski takich jak produkcja przemysłowa i cena produkcji sprzedanej, inflacja czy koniunktura gospodarcza kraju oraz dla Stanów Zjednoczonych również produkcję, inflację, beżową księgę w środę czy też wnioski o zasiłek dla bezrobotnych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj