FxPro: Wyjątkowo odporne euro

Ten tekst przeczytasz w 7 minut
21 listopada 2011, 13:09
Simon Smith, główny ekonomista FXPro
Simon Smith, główny ekonomista FXPro/Inne
Chociaż w poprzednich miesiącach często pisaliśmy o wyjątkowo dobrym stanie kursu euro, ta kwestia nadal jest bardzo interesująca. Euro osaczone przez pakiety ratunkowe w trzech krajach wspólnoty, spadające na łeb na szyję ceny obligacji i akcji banków, ekstremalnie forsowne finansowanie, niesamowicie niezdarny proces podejmowania decyzji politycznych, spadające zaufanie sektora biznesowego i coraz częstsze sygnały, że Europa już pogrążyła się w recesji, powinno w zasadzie znajdować się dużo niżej.

Obecnie kurs oscyluje około 1,3550, tylko nieco poniżej dwunastomiesięcznej średniej i 20% powyżej kursu sprzed prawie dekady, kiedy powołano wspólną walutę do życia. Inwestorzy, banki, fundusze SWF- o wszystkich mówi się, że w ostatnich miesiącach do pewnego stopnia unikali wspólnej waluty. Prawdę mówiąc próba wyjaśnienia zadziwiającej odporności euro jest bardzo istotna, a na myśl przychodzi więcej niż jedno uzasadnienie. Przede wszystkim, największe banki centralne (Fed, Bank Japonii i Bank of England) przeprowadziły szeroko zakrojone luzowanie ilościowe polityki pieniężnej QE, które o ile nic się nie zmieni, powodują znaczne zwiększenie rezerw waluty. Ze swej strony ECB nie przyczynił się do „grzechu” banków dodrukowując pieniądze, był także jedynym bankiem, który w tym roku podniósł stopy procentowe w obliczu groźby inflacji. Może był to olbrzymi błąd polityki, ale mimo wszystko pomógł euro na jakiś czas. Istnieje też pogląd, że cokolwiek stanie się ze wspólną walutą, jej następca będzie miał oparcie w silnych Niemczech. Można też stwierdzić, że powoli ale uparcie Europa rozwiązuje strukturalne problemy leżące u podstaw jej obecnej sytuacji: brak konkurencyjności i wysokie zadłużenie krajów peryferyjnych. Wiele pozostaje do zrobienia i nadal wszystko może się zawalić, ale na chwilę obecną istnieje wielu inwestorów, którzy nie porzucili nadziei, a fundusze SWF stale desperacko potrzebują dywersyfikacji swoich inwestycji w dolara.

Niemcy są teraz górą

Jeśli do tej pory dominacja gospodarcza Niemiec nie była oczywista, to teraz tak się stało- to one rozdają karty w europejskiej grze. Nie jest to nieuzasadnione, bo bez ich przewodnictwa projekt euro byłby już wspomnieniem. Wyraźnie widać to na przykładzie żądań partnerów Niemiec i międzynarodowych przywódców, którzy naciskają na zezwolenie ECB na dodruk pieniędzy, zwany również luzowaniem ilościowym. Wczoraj Angela Merkel po raz kolejny udaremniła nadzieje coraz bardziej zdesperowanej Francji, stwierdzając, że „użycie tego środka nie przyniesie rozwiązania problemu kryzysu”. Merkel jest przekonana (i całkiem słusznie), że dodrukowanie pieniędzy przez ECB prawie na pewno okaże się porażką z powodu braku odpowiednich zabezpieczeń fiskalnych. Zamiast tego wraz z niemieckim ministerstwem finansów Merkel poświęciła się zacieśnianiu unii gospodarczej i fiskalnej jako preludium do większej integracji politycznej. Świadczy o tym ogromna presja na kraje w rodzaju Grecji i Włoch, której efektem jest powołanie administracji technicznych kierowanych przez ekonomistów, a wcześniej podobnego nacisku na rządy Portugalii, Irlandii i Hiszpanii. Czy europejscy politycy tego chcą czy nie, Berlin dyktuje politykę fiskalną i jest to konieczne, ponieważ bez wspólnej polityki fiskalnej projekt euro nie ma absolutnie żadnych szans na przetrwanie. Akceptację tego faktu widać na przykładzie Irlandii, która przedłożyła niemieckiemu komitetowi projekt budżetu zawierający propozycję podniesienia podatków i zwiększenia sprzedaży aktywów zanim przedstawiono go irlandzkiemu parlamentowi. Unia ma również inspektorów w Atenach i Rzymie obserwujących i nadzorujących postępy w konsolidacji fiskalnej. Na szczęście większość urzędników ECB, wliczając prezesa Draghi popiera stanowisko Niemiec. Draghi po raz kolejny stwierdził wczoraj, że zadaniem ECB nie jest dofinansowywanie bezsensownie zaciągniętych pożyczek rządowych. Tylko dzięki solidnej strukturze fiskalnej połączonej ze środkami zwalczającymi niewątpliwy brak konkurencyjności krajów południa Europa będzie mogła pozwolić sobie na poluzowanie polityki monetarnej ECB.

Weale’a zmienia się w ugodowca

Po przegłosowaniu podniesienia stóp procentowych w pierwszej połowie tego roku, członek Komitetu Polityki Monetarnej Martin Weale przeszedł sporą transformację. W długim wywiadzie opublikowanym w piątkowym Financial Times Weale wyznał, że uważa za „całkowicie możliwe” zawężanie się gospodarki i że jeśli w ciągu najbliższych trzech miesięcy gospodarka nadal będzie osłabiona dużo przemawia za dodatkowym QE. Inteligentnie wskazał jednak niebezpieczeństwo tkwiące w poluzowaniu polityki fiskalnej, twierdząc, że takie działanie zwiększyłoby jeszcze olbrzymie zadłużenie. Weale ma całkowita rację i każdy kto twierdzi inaczej jest w błędzie – rynki karały każdy rząd, który nie wprowadził należycie pakietów oszczędnościowych. Wielkiej Brytanii to nie spotkało, ponieważ jej minister finansów niezachwianie poświęcał się redukowaniu długu. Jednak najlżejszy objaw wahania z jego strony może doprowadzić do katastrofy. Jednak ustawiczne braki w budżecie i intensywne zmniejszanie lewarowania przez sektor prywatny mogą istnieć jednocześnie tylko jeśli bank dodrukuje pieniądze i będzie prowadził ultra-luźną politykę fiskalną. Na szczęście Bank of England i rząd mają identyczne poglądy. Europejscy politycy niech zanotują – to nazywa się „wspólna” polityka. 

Disclaimer:

Risk Warning:

590153-derks.jpg
Michael Derks, główny strateg FXPro
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FxPro
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj