Polityka jednego dziecka w Chinach zmieniła całe pokelenie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 stycznia 2013, 04:27
Młodzi ludzie w Chinach są bardziej lękliwi, nieufni i nerwowi od swych starszych kolegów. To wynik polityki jednego dziecka - dowodzą naukowcy na łamach najnowszego numeru tygodnika "Science. 

Specjaliści z Australii poddali testom czterystu mieszkańców Pekinu. Część z nich urodziła się pod koniec lat 70., czyli przed wprowadzeniem polityki jednego dziecka w rodzinie. Druga część to jedynacy, którzy urodzili się po wprowadzeniu przepisów na początku lat 80.

Wszyscy grali w gry ekonomiczne: inwestowali pieniądze, podejmowali ryzyko i konkurowali ze sobą.

"Różnice w zachowaniach były bardzo duże. Ci urodzeni później mieli mniejsze zaufanie do swych partnerów, mniej chętnie podejmowali ryzyko i słabiej radzili sobie z konkurencją" - powiedziała tygodnikowi "Science" autorka badań Lisa Cameron z australijskiego Uniwersytetu Monash.

Dodała, że wyniki badań potwierdzają stereotyp chińskiego "małego cesarza", czyli jedynaka, który ma dużo pieniędzy i jest nieco rozpieszczony. Zdaniem wielu ekspertów, takie zjawisko widać jednak głównie tylko w dużych miastach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: demografia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj