Zielona końcówka handlu na Wall Street

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
6 czerwca 2013, 22:15
Indeksy na Wall Street odbiły w górę w ostatnich godzinach notowań po niezbyt optymistycznym początku sesji. Inwestorzy czekają na jutrzejsze dane z amerykańskiego pracy.

S&P500 wzrósł o 0,73 proc. do 1 620,62 pkt, technologiczny NASDAQ zyskał 0,54 proc. i wyniósł 3 419,73 pkt. Z kolei Dow Jones podniósł się o 0,53 proc. i wyniósł 15 040,60 pkt.

Wskaźniki wzbiły się nad kreskę dopiero w końcówce sesji. Wcześniej przez większą część handlu notowały znaczące straty.

„Rynki w Stanach Zjednoczonych znajdują się w stanie przejściowym, ze wzrostu napędzanego płynnością w kierunku wzrostów opartych na danych fundamentalnych. A to bardzo wyboista droga” – tłumaczy w rozmowie z Bloombergiem Andres Garcia-Amaya z JP Morgan Funds. „Inwestorzy starają się ustalić, czy sytuacja na rynkach spowodowana jest kondycją spółek i danymi z rynku pracy, czy to w dalszym ciągu FED dyktuje nastroje na giełdach.” To, zdaniem ekonomisty, może być źródłem niepewności i wahań na rynkach.

Akcja stymulacyjna Banku Rezerwy Federalnej, a także lepsze od spodziewanych wyniki firm napędzają wzrosty na giełdach w USA – w porównaniu z dołkiem w 2009 roku indeks S&P500 wzrósł już o 137 proc. Swój rekord benchmarkowy indeks odnotował 21 maja, jednak od tego czasu spadł już o ponad 4 proc. Spadki rozpoczęły się po tym, jak przewodniczący Banku Rezerwy Federalnej Ben Bernanke zapowiedział możliwość ograniczenia skupu amerykańskich obligacji, gdyby dane z rynku pracy świadczyły o rzeczywistej i trwałej poprawie.

Nie dziwi więc, że rynki z pewnym niepokojem wyczekują jutrzejszej publikacji raportu z amerykańskiego rynku pracy. „Wszystko zależy od tego, w jaki sposób maklerzy zinterpretują dane i ich wpływ na politykę FED” – zauważa Frank Ingarra z NorthCoast Asset Management. Jak dodaje trader, do kontynuacji wzrostów konieczne jest albo podtrzymanie dotychczasowej polityki FED, albo znaczna poprawa kondycji amerykańskiej gospodarki.

Jak zauważa Ryszard Bugaj z DM BOŚ, na dzisiejsze nastroje inwestorów wpływ miała również konferencja po posiedzeniu EBC. „Mario Draghi […] nie powiedział nic rewolucyjnego, ale skrzętnie w swoim komunikacie nie zamieścił wzmianki o ujemnej stopie depozytowej, co odczytane zostało jako zaostrzenie stanowiska wobec łagodniejszego tonu prezentowanego wcześniej.”

INDEKSY W AMERYCE - 6.06.2013
IndeksKurs (pkt)zm. pkt.zmiana
USA
DOW JONES INDUS. AVG15040,6280,030,54%
DOW JONES COMP. AVG5058,5339,510,79%
S&P 100731,485,080,7%
S&P 5001622,5613,660,85%
NASDAQ COMPOSITE3424,0522,570,66%
NASDAQ INDUSTRIAL3034,5123,110,77%
NASDAQ 1002950,3013,160,45%
RUSSELL 1000899,147,900,89%
RUSSELL 2000979,4611,301,17%
Kanada
S&P/TSX COMPOSITE12409,33-34,32-0,28%
S&P/TSX12771,07-36,99-0,29%
S&P/TSX 60709,61-2,57-0,36%
Meksyk
IPC40579,08352,750,88%
IMC30590,306,371,09%
Argentyna
MERVAL3450,8027,610,81%
Brazylia
BOVESPA52884,8386,200,16%
IBrX21066,4142,020,2%
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Tematy: giełda
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj