Specjalne strefy ekonomiczne będą wchodzić do coraz mniejszych miejscowości

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 września 2013, 17:42
Specjalne strefy ekonomiczne będą wchodzić do coraz mniejszych miejscowości
Specjalne strefy ekonomiczne będą wchodzić do coraz mniejszych miejscowości/DGP
Największe plany w tym zakresie mają starachowicka, katowicka i wałbrzyska SSE. Powierzchnia pierwszej ze stref wynosząca 613 ha ma się docelowo podwoić.

Druga ma wzrosnąć z obecnych 2 tys. ha do 2,5 tys. ha, a trzecia o 251 ha do 2,45 tys. ha – Musimy pozyskiwać nowe tereny na realizację planów rozwojowych. Wszystko wskazuje na to, że obszar naszej strefy zostanie powiększony już we wrześniu. Potem zamierzamy złożyć kolejny wniosek w tej sprawie. W grę wchodzi więc nawet 100 ha nowych terenów – wyjaśnia Robert Żyliński, prezes suwalskiej SSE dysponującej 343 ha gruntów. Do inwestycji w SSE zachęcają zwolnienia w podatku dochodowym czy z podatku od nieruchomości, choć od przyszłego roku możliwa kwota udzielonej pomocy publicznej ma się zmniejszyć.

W 2011 r. wartość preferencji podatkowych w SSE wyniosła 1,8 mld zł. Odpowiadała 5,6 proc. rocznych wpływów budżetu z tytułu podatku dochodowego od firm. Jak zapowiadał wicepremier Janusz Piechociński, w najbliższych latach spodziewane jest także podwojenie liczby podstref. Chodzi o to, by powstawały one w mniejszych miastach. Ma to zwiększyć dostęp do pomocy małym i średnim firmom. W związku z tym podstrefy mają się pojawić w takich gminach jak Końskie, Połaniec, Zabierzów, Zator, Jaworzno, Boguchwała czy Prudnik. – Na skutek planowanego rozwoju liczba 35 naszych podstref wzrośnie do 42 – tłumaczy Artur Malec, prezes zarządu Kostrzyńsko-Słubickiej SSE. Jak zapewniają firmy zarządzające strefami, selekcja działek, o które mają się one powiększyć, była prowadzona w większości na podstawie zainteresowania i potrzeb potencjalnych inwestorów.

Ale nie tylko nowymi terenami strefy chcą przyciągać mniejszych przedsiębiorców. Chcą im również zaoferować większe wsparcie w prowadzeniu działalności, jak choćby przez lepszy dostęp do wykwalifikowanej kadry. – Dlatego szukamy działek w pobliżu ośrodków akademickich – dodaje Maciej Rojowski z Legnickiej SSE.

>>> Czytaj też: SSE: Specjalne Strefy Ekonomiczne do 2025

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj