Polska gospodarka dla wzmocnienia swojej pozycji konkurencyjnej w Europie oraz trwałego ugruntowania pozycji największej gospodarki Europy Środkowo-Wschodniej potrzebuje konsekwentnej kontynuacji działań w zakresie mobilizacji kapitału finansującego rozwój gospodarczy, w tym w szczególności w obszarze małych i średnich przedsiębiorstw oraz finansowania długoterminowych projektów infrastrukturalnych.

Ważnym elementem tych działań, uzupełniającym jednocześnie polską sieć bezpieczeństwa finansowego, powinno być stworzenie niezależnej, wiarygodnej i kosztowo efektywnej agencji ratingowej Instytutu Analiz i Ratingu. Ma to szczególne znaczenie w warunkach przedłużającego się kryzysu zaufania na globalnych rynkach finansowych.

Skutkiem stworzenia proponowanego systemu oceny ryzyka emitentów papierów wartościowych byłoby obniżenie kosztów pozyskiwania długookresowego kapitału i dotarcie do szerokiego grona inwestorów, a w efekcie poprawa pozycji konkurencyjnej przedsiębiorstw i innych emitentów na rynku pozyskiwania długookresowego kapitału. Sprzyjałoby to szybkiemu nadrobieniu dystansu cywilizacyjnego. Z punktu widzenia zrównoważonego rozwoju polskiej gospodarki powołanie lokalnej agencji ratingowej nie tylko oznacza uwiarygodnienie krajowego rynku kapitałowego dla inwestorów, ale przede wszystkim stwarza warunki do pozyskiwania długookresowego finansowania dla przedsiębiorstw, samorządów oraz do projektów infrastrukturalnych, szczególnie w sytuacji przejścia między kolejnymi perspektywami finansowymi Unii Europejskiej. Niezależna agencja ratingowa jest brakującym elementem architektury polskiej sieci bezpieczeństwa finansowego umożliwiającym bankom wydłużenie źródeł finansowania poprzez emisję obligacji własnych i listów zastawnych. Ponadto będzie stanowiła zabezpieczenie przed narastającym ryzykiem pozyskiwania środków z rynku finansowego przez podmioty, które nie mają zdolności kredytowej.

Należy również zwrócić uwagę na bardzo istotną rolę, jaką Instytut Analiz i Ratingu mógłby odegrać w podwyższeniu jakości publicznego rynku kapitałowego również poprzez pokrywanie istotnej liczby spółek researchem. Działalność instytutu mogłaby tym samym przekładać się na wzrost jakości dostępnej publicznie informacji o notowanych spółkach, wzrost bezpieczeństwa inwestorów oraz podniesienie płynności obrotu na rynku giełdowym, czyli obniżenie kosztów transakcyjnych. W konsekwencji zwiększyłby się napływ kapitału zarówno krajowego, jak i międzynarodowego, co miałoby nie tylko pozytywne skutki makroekonomiczne, ale również pozytywny wpływ na budowanie wartości GPW jako spółki będącej operatorem rynku giełdowego. Na utworzeniu instytutu mogłyby w równym stopniu skorzystać inne rynki Europy Środkowo-Wschodniej (rynki CEE), które cechują się – podobnie jak rynek polski – niskim pokryciem zarówno ratingiem, jak i researchem. Byłoby to naturalnym uzupełnieniem działań strategicznych GPW w regionie CEE.

Reklama

Korzystanie przez lokalnych emitentów z usług agencji ratingowych, które zmonopolizowały rynek ratingów na świecie, jest przede wszystkim drogie i przez to ograniczone dla największych kilkunastu emitentów. Wysokie koszty korzystania z ich usług wynikają m.in. z niewielkiej skali działalności agencji międzynarodowych na rynkach lokalnych i regionalnych, zwłaszcza w obszarze spółek małych i średnich (SME). Mniejsze zainteresowanie tych podmiotów spółkami z sektora SME stwarza poważną lukę w systemie oceny ryzyka tej niezwykle ważnej części polskiej gospodarki. Luka w zakresie researchu wynika z kolei z ograniczania kosztów przez naturalnych dostarczycieli tego typu analiz – domy maklerskie i banki inwestycyjne. Działalność ta na rynku krajowym została ograniczona właściwie do minimum. Brak dostępności odpowiednich analiz rynkowych i niska płynność (jedno z drugim jest powiązane) istotnie zniechęcają inwestorów zarówno instytucjonalnych, jak i indywidualnych do rozwoju działalności inwestycyjnej w segmencie małych i średnich emitentów, a to z kolei ogranicza zainteresowanie pozyskiwaniem kapitału z rynku publicznego przez przedsiębiorców i tym samym kreuje niewykorzystany potencjał z punktu widzenia budowy wartości GPW.

Aktualnie funkcjonujące agencje ratingowe charakteryzują się ponadto systemowo wbudowanym konfliktem interesów, związanym ze sposobem finansowania ratingu – opłata za rating pobierana przez agencje pochodzi bezpośrednio od zleceniodawców, czyli emitentów. Wiarygodność ratingów nowej agencji byłaby istotnie wyższa, gdyby konflikt ten udało się wyeliminować. Nie bez znaczenia z tej perspektywy jest fakt, iż utworzona zostanie Europejska Platforma Ratingowa administrowana przez ESMA (European Securities and Markets Authority), która będzie publikować wszystkie ratingi wydawane przez zarejestrowane agencje ratingowe działające na terenie UE. Ujęcie w tym zestawieniu ratingów wydawanych przez Instytut Ratingu i Analiz w istotny sposób wzmocni zainteresowanie naszym regionem także ze strony kapitału zagranicznego.

Kluczowymi czynnikami sukcesu Instytutu Ratingu i Analiz są: eliminacja konfliktu interesów wynikającego ze zlecania usługi ratingu przez emitenta; gwarancja niezależności poprzez odpowiednie rozwiązania w zakresie struktury akcjonariatu, corporate governance oraz wewnętrznych procesów i procedur decyzyjnych; najwyższa jakość zasobów ludzkich, gwarantująca najwyższy poziom przygotowywanych analiz; stabilny model biznesowy, gwarantujący ciągłość finansowania oraz skalowalność działalności; konkurencyjność cenowa w stosunku do innych agencji obecnych na rynku. Powyższe cele mogą być spełnione poprzez wdrożenie modelu biznesowego, w którym emitenci zlecają usługę ratingu i researchu GPW, która z kolei podzleca tę usługę instytutowi, zatrzymując odpowiednią marżę uzasadnioną rolą GPW jako dystrybutora oferty instytutu.

Powyższy model jest przełomowy z punktu widzenia obecnego funkcjonowania agencji ratingowych ze względu na eliminację wpisanego w obecny system konfliktu interesów oraz oparcie strategii instytutu na pokrywaniu jak największej liczby emitentów. Niemniej warto zwrócić uwagę, iż trwała eliminacja konfliktu interesów w skali wykraczającej poza rynek regionalny wymagałaby zmiany regulacji na poziomie Unii Europejskiej. Przykładowo obecne regulacje powodują, iż finansowanie agencji ratingowej ze źródeł publicznych mogłoby być traktowane jako naruszenie przepisów o ochronie konkurencji oraz mogłoby narazić taki podmiot na zarzut otrzymania niedozwolonej pomocy publicznej. Niemniej z punktu widzenia funkcjonowania rynku kapitałowego model, w którym agencja ratingowa byłaby instytucją publiczną, mógłby być bardziej efektywny niż obecny. Prawdopodobnie wprowadzenie regulacji dopuszczających kilka modeli, ale jednocześnie trwale zmieniających obecny system, byłoby komercyjnie uzasadnione, wzmocniłoby konkurencję i dałoby impuls do wzrostu przejrzystości rynków. Mamy nadzieję, iż przytoczony przykład posłuży jako interesujące studium przypadku przy projektowaniu głębszej reformy rynków kapitałowych w tym obszarze.

>>> Czytaj też: Koniec snów o wielkiej giełdzie. Dobre czasy dla GPW odeszły

Wiesław Rozłucki prezes Rady Giełdy / Dziennik Gazeta Prawna
Leszek Pawłowicz członek Rady Giełdy / Dziennik Gazeta Prawna
>Adam Maciejewski prezes GPW / Dziennik Gazeta Prawna