Wiemy, co było przyczyną blackoutu w Czechach. Teraz czas na dokładne ustalenia

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 lipca 2025, 12:05
Czechy
Wiemy, co było przyczyną blackoutu w Czechach. Teraz czas na dokładne ustalenia/shutterstock
Według premiera Czech — Petera Fiali — przyczyną piątkowego blackoutu w kilku czeskich miastach była usterka techniczna. Podkreślono także, że hipoteza zakładająca cyberatak została odrzucona. Powrót do pełnej funkcjonalności sieci elektrycznej wymagał regulacji dostaw do niektórych zakładów przemysłowych oraz miejscowości.

Pełne przywrócenie dostaw prądu do wszystkich odbiorców spodziewane było jeszcze w piątek. Po awarii, do której doszło w południe, o godz. 17. 30 wszystkie części infrastruktury kolejowej miały już energię elektryczną, ale zakłócenia w kursowaniu pociągów nadal trwały. Minister transportu Martin Kupka ocenił, że powinny zostać usunięte wieczorem i w nocy.

Spośród zakładów infrastruktury krytycznej prąd zakłócił ciągłe funkcjonowanie rafinerii w Litvinowie należącej do Orlen Unipetrol. Produkcję wstrzymano, a surowiec, także ten częściowo już przerobiony i znajdujący się wewnątrz instalacji zakładu, trzeba było spalić. W efekcie w odległości około 20 km od Litvinova widoczny jest bardzo gęsty, czarny dym. Widoczne są także płomienie nad wysokimi kominami rafinerii. Spółka poinformowała, że nie ma żadnego zagrożenia dla okolicznych mieszkańców, a pełne przywracanie produkcji ma trwać kilka dni.

Bezpośrednia przyczyna blackoutu w Czechach będzie ustalana

Pełny powrót do funkcjonalności sieci energetycznej w Czechach wymaga kontrolowanego systemu zarządzania przesyłem prądu. W tej sytuacji firma przesyłowa CzEPS wprowadziła do wieczora w piątek regulację dostaw. W praktyce może to oznaczać ograniczenie zasilania w niektórych zakładach przemysłowych lub miejscowościach.

Po posiedzeniu Centralnego Sztabu Kryzysowego minister przemysłu Lukasz Vlczek zapowiedział analizę wszystkich okoliczności awarii. Bezpośrednia przyczyna technicznej usterki kabli wysokiego napięcia będzie ustalana.

Na skutek awarii w części prawobrzeżnej Pragi zabrakło prądu. Stanęły tramwaje, trolejbusy i metro. W windach uwięzieni zostali ludzie. Poza stolicą prądu nie było w części środkowych Czech, regionach Liberca i Uścia nad Łabą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj