Wasko otrzymało notę obciążeniową na kwotę 50,7 mln zł od Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, podała spółka. Wasko uznało notę za całkowicie bezzasadną.

"Otrzymana nota dotyczy umowy podpisanej pomiędzy emitentem (wykonawca) i Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego (zamawiający) w dniu 02 sierpnia 2012 roku, której przedmiotem było dostarczenie i montaż w pojazdach należących do zamawiającego mobilnych urządzeń rejestrujących wraz z przeprowadzeniem szkoleń w zakresie ich obsługi i eksploatacji" - czytamy w komunikacie.

Całkowita wysokość wynagrodzenia wykonawcy z tytułu realizacji umowy wyniosła 3,9 mln zł, zaznaczono.

"Prace zostały zrealizowane przez emitenta należycie i terminowo, a na dostarczone urządzenia udzielona została gwarancja na warunkach określonych umową. Emitent został obciążony przez zamawiającego karą umowną z tytułu niedotrzymania gwarantowanego poziomu sprawności urządzeń rejestrujących w okresie od 01 listopada 2012 r do 31 października 2013 r." - czytamy dalej.

Nota nie została uznana przez Wasko, nie została ujęta w jego księgach rachunkowych oraz została odesłana zamawiającemu, podano również.

"Zarząd Wasko uznał otrzymaną notę za całkowicie bezzasadną i w jego ocenie brak jest podstaw do obciążenia spółki karą umowną z tytułu niedochowania minimalnego gwarantowanego poziomu sprawności urządzeń rejestrujących zważywszy, że zgłaszane nieprawidłowości działania urządzeń rejestrujących dotyczyły usterek spowodowanych wadami nieobjętymi udzieloną przez spółkę gwarancją jakości, w szczególności wskutek niewłaściwej eksploatacji urządzeń przez użytkowników lub udostępnienia przez zamawiającego infrastruktury sprzętowej nie posiadającej wymaganych przez umowę parametrów. Ponadto zgłaszane usterki nie spowodowały przerwania lub nieprawidłowego wykonywania przez zamawiającego ustawowych zadań" - podano w oświadczeniu.

Na potwierdzenie zgodności przedstawionego stanowiska ze stanem faktycznym, Wasko przedłożyła zamawiającemu badania i ekspertyzy niezależnych instytutów naukowych oraz uczelni wyższych, podkreślono w informacji.

"Poza powyższym, należy zwrócić uwagę, że rozliczenie wykonawcy z tytułu wykonania serwisu gwarancyjnego może nastąpić na koniec okresu gwarancyjnego, który upływa z dniem 31 października 2015 r." - wskazano także.

"Niezależnie od meritum przedstawionej sytuacji zarząd Wasko zwraca uwagę, iż nałożona przez zamawiającego kara umowna jest rażąco wygórowana i niezgodna z zasadami współżycia społecznego. Jej wysokość kilkunastokrotnie przekracza całkowitą wartość umowy oraz ponad stukrotnie wynik wypracowany przez emitenta w związku z realizacją kontraktu. Wartość tej kary pozostaje w wyraźnej dysproporcji do rzekomych uchybień wykonawcy w świadczeniu serwisu gwarancyjnego" - czytamy również.

Jak podała spółka, "tytułem przykładu ilustrującego absurdalność żądań zamawiającego" można jedynie przytoczyć, iż GITD żąda zapłaty 28 mln zł kar umownych w związku z rzekomą zwłoką wykonawcy w naprawie 7 uszkodzonych plastikowych uchwytów do tabletów o wartości 100 zł każdy.

"Rzeczywistą przyczyną ich mechanicznego uszkodzenia było ich niewłaściwe użytkowanie przez pracowników zamawiającego, co potwierdziły wymienione powyżej niezależne ekspertyzy. Pozostała część naliczonej kary wynika z równie absurdalnej oceny odpowiedzialności wykonawcy przez zamawiającego. Zarząd Wasko informuje, że w przypadku nie dojścia do porozumienia z zamawiającym co do kwestii spornych wynikających z wystawionej noty obciążeniowej, podejmie odpowiednie kroki prawne w zakresie obrony swoich interesów oraz dobrego imienia" - podsumowano w komunikacie.

Wasko, spółka z branży IT, świadczy kompleksowe usługi informatyczne i integracyjne oraz serwisowe. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 371,87 mln zł w 2013 r.